Druga z rzędu wygrana Arged BM Stali. Podopieczni Andrzeja Urbana po efektownym triumfie nad Śląskiem Wrocław tym razem ograli na wyjeździe mistrza Polski ze Szczecina 85:81! Fantastyczne spotkanie rozegrał Łotysz Aigars Skele.

Ostrowianie zaliczyli piorunujące wejście w mecz. Po kilku akcjach było 7:0 dla przyjezdnych, a chwilę później 14:2 i trener Kinga Arkadiusz Miłoszewski musiał poprosić pierwszy raz o czas. To nie wybiło jednak z rytmu gości z Ostrowa, którzy prowadzili 23:4, imponując żelazną defensywą. Z kolei w ataku bardzo skuteczni byli David Brembly i Ojars Silins. Świetną zmianę dał także doświadczony Michał Chyliński.

reklama

Po pierwszej kwarcie było 30:12 i wydawało się, że podopieczni Andrzeja Urbana pójdą za ciosem. King zdołał jednak wrócić do gry. Seria 8:0 napędziła gospodarzy, którzy szybko odrabiali straty. Wystarczy powiedzieć, że w 15. minucie wynik drugiej kwarty brzmiał 20:1. Na szczęście Stal zdołała się otrząsnąć i na przerwę zeszła z zaliczką dwóch punktów.

Po przerwie ostrowianie wrócili do dobrej gry. Goście wygrali trzecią kwartę 24:14. Świetną partię rozgrywał Aigars Skele. Łotysz był wszędzie. Zdobywał punkty i asystował.

Na dziesięć minut przed końcem goście mieli 12 punktów zaliczki,a chwilę później prowadzili nawet 73:57. Niestety, King znowu zerwał się do odrabiania strat. Przewaga „Stalówki” zaczęła topnieć i końcówka była naprawdę nerwowa. Na szczęście ostrowianie mieli w swoich szeregach fenomenalnego Aigarsa Skele, który znowu pomógł drużynie, która ostatecznie wygrała 85:81.

–Cała druga połowa to trochę sinusoida. Do tego doszła twarda gra w obronie i dużo akcji na pograniczu faulu. Łatwo nam nie było, bo wielu naszych zawodników miało problemy z przewinieniami. Poza tym nagminnie pudłowaliśmy rzuty osobiste, co było sporym problemem. Ostatecznie zdołaliśmy jednak przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i bardzo się z tego powodu cieszymy. Graliśmy na bardzo trudnym terenie. Rywalizacja z aktualnym mistrzem Polski na jego parkiecie zawsze jest wielkim wyzwaniem. My potrafiliśmy mu sprostać i przez większość tej rywalizacji realizować swoje założenia taktyczne. Musimy podążać w tym kierunku również w kolejnych pojedynkach – powiedział po spotkaniu trener Andrzej Urban.

Po sobotnim zwycięstwie nad Kingiem sytuacja ostrowian w Orlen Basket Lidze znacznie się poprawiła. Obecnie Arged BM Stal ma bilans siedmiu wygranych i pięciu porażek. Dzięki temu zajmuje już czwarte miejsce w tabeli.

Kolejne spotkanie podopieczni Andrzeja Urbana rozegrają 16 grudnia. Zadanie będzie jednak arcytrudne, bo „Stalówka” zmierzy się na wyjeździe z niepokonanym do tej pory Anwilem.

King Szczecin – Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 81:85 (12:30, 28:12, 14:24, 27:19)
Arged BM Stal: Skele 23, Silins 17, Chatman 15, Brembly 13, Chyliński 9, Mikalauskas 6, Kulig 1, Djurisić 1, Sewioł 0.

reklama