W pierwszym domowym wiosennym meczu blisko zgarnięcia trzech punktów byli piłkarze trzecioligowej Pogoni Nowe Skalmierzyce, którzy mierzyli się na własnym boisku z Cartusią Kartuzy. Gospodarze długo znajdowali się na prowadzeniu, ale stracili gola w końcówce i musieli zadowolić się tylko jednym punktem. Bardzo dobre spotkanie rozegrała natomiast Ostrovia 1909. Biało – czerwoni w 1/16 Wielkopolskiego Pucharu Polski ograli na wyjeździe Polonię Jastrowie aż 6:0. To z pewnością dobry prognostyk przed powrotem do walki w IV lidze.

Pogoń prowadzenie objęła w 15. minucie rywalizacji, kiedy do siatki rywali trafił niezawodny Patryk Palat. Jednobramkowa zaliczka utrzymała się do końca pierwszej połowy. Po wznowieniu gry gospodarze długo kontrolowali wydarzenia na boisku. Kiedy miejscowi kibice byli przekonani, że ich drużyna zgarnie pierwsze trzy punkty na wiosnę, to przyszedł moment dekoncentracji. Cartusia wykorzystała go za sprawą Piotra Łysiaka, który zaskoczył bramkarza Pogoni w 85. minucie. Gospodarze nie byli w stanie już odpowiedzieć na to trafienie. Mecz zakończył się remisem 1:1 i Nowych Skalmierzycach pozostał spory niedosyt.

reklama

Do tej pory ekipa z Nowych Skalmierzyc ma rozegranych 20 spotkań, w których zdobyła jak na razie 32 punkty. Dzięki temu Pogoń plasuje się na szóstym miejscu w tabeli trzeciej ligi. Cartusia ma dwa „oczka” mniej i jest ósma. Liderem pozostaje Świt Skolwin. Druga jest Elana Toruń, a trzeci Zawisza Bydgoszcz.

Kolejne spotkanie w trzeciej lidze Pogoń rozegra już 17 marca, kiedy jej rywalem na wyjeździe będzie Pogoń II Szczecin, a więc obecnie piąty zespół rozgrywek. Zespół z Nowych Skalmierzyc czeka zatem naprawdę trudne zadanie.

Powody do optymizmu mają z pewnością kibice Ostrovii 1909 Ostrów. Ich drużyna do ligowego grania wróci wprawdzie dopiero w najbliższy weekend, ale wiele wskazuje na to, że zespół Józefa Klepaka całkiem nieźle przepracował okres przygotowawczy.

W ubiegłą sobotę biało – czerwoni przejechali 250 kilometrów, by zmierzyć się na wyjeździe z Polonią Jastrowie. Goście szybko narzucili przeciwnikowi swój styl gry. Do przerwy ostrowianie prowadzili 1:0 po trafieniu Łukasza Budziaka. Festiwal strzelecki rozpoczął się w drugich 45 minutach. Na 2:0 trafił nowy nabytek ostrowskiego klubu Robert Pikulicki, który udowodnił, że może być dużym wzmocnieniem zespołu. Trzy minuty później podwyższył Mikołaj Marciniak.

Gospodarze byli bezradni i mieli coraz mniej pomysłów na grę. Ostrovii prezentowała się natomiast coraz swobodniej. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 72. minucie rywalizacji było już 4:0, bo na listę strzelców wpisał się Dawid Przybyszewski. Z kolei dziesięć minut później rzut karny na gola zamienił Mikołaj Marciniak, a wynik na 6:0 w końcówce ustalił Przybyszewski, dla którego było to drugie trafienie.

Tym samym ostrowianie zaliczyli efektowne zwycięstwo przed powrotem do grania w IV lidze, gdzie celem będzie utrzymanie w rozgrywkach. Warto dodać, że biało – czerwoni 16 marca zagrają u siebie z LKS-em Gołuchów, który zajmuje dziewiąte miejsce. Dzień później pierwsze punkty na wiosnę spróbuje zdobyć także Centra, która podejmie Wiarę Lecha Poznań. Ten pojedynek zapowiada się zresztą bardzo ciekawie, bo obie drużyny zgromadziły do tej pory po 27 punktów. Zwycięzca zatem na pewno poprawi swoje położenie w ligowej tabeli.

Fot. Materiały prasowe Ostrovii 1909

reklama