Gospodarze walczyli do końca, ale Arged BM Stal była lepsza i wygrała w Gliwicach z Tauronem GTK 94:81. Tym samym ostrowianie zrewanżowali się za porażkę we własnej hali. Cieszy nie tylko zwycięstwo, ale długo oczekiwany powrót do gry Aigarsa Skele. Łotysz pokazał się z dobrej strony, notując aż 13 asyst.
Początek spotkania był wyrównany, ale dość szybko ostrowianie uciekli rywalowi na sześć punktów. Bardzo udana w wykonaniu podopiecznych Andrzeja Urbana była natomiast druga kwarta. Przewaga szybko rosła. Dobrze grał Rodney Chatman. Nie zawodził także Laurynas Beliauskas. Kiedy trójkę trafił Tomasz Gielo, to Arged BM Stal prowadziła nawet różnicą 22 punktów. Gospodarze zdołali się otrząsnąć, odrobili część strat i do przerwy przegrywali 41:53.
W drugiej połowie „Stalówka” długo utrzymywała bezpieczną zaliczkę. Przed ostatnią kwartą wynosiła ona dziesięć punktów. Gospodarze zaczęli jednak trafiać trójki. Po celnych rzutach z dystansu Terry’ego Hendersona i Chrisa Czerapowicza ostrowianie prowadzili tylko różnicą czterech punktów i zrobiło się nerwowo.
Na szczęście przyjezdni w porę uspokoili sytuację. Duża w tym zasługa Laurynasa Beliauskasa i Ojarsa Silinsa. Łotysz okazał się najlepszym zawodnikiem spotkania. Zdobył łącznie 19 punktów i dołożył pięć zbiórek.
Ostatecznie Stalówka wygrała 94:81. Dzięki temu podopieczni Andrzeja Urbana przesunęli się na drugą lokatę w Orlen Bakset Lidze. Ostrowianie mają 41 punktów, a więc tyle samo co Trefl. Sopocianie rozegrali jednak o jedno spotkanie mniej. Podobnie jak Kinga Szczecin, który jest czwarty i ma 40 „oczek”.
Tauron GTK Gliwice – Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 81:94 (21:28, 20:25, 20:18, 20:23)
Tauron GTK: Gray 19, Czerapowicz 17, Laksa 10, Henderson Jr. 10, Frąckiewicz 10, Samsonowicz 8, Mcewen 4, Bender 3, Śnieg 0.
Arged BM Stal: Siliņš 19, Chatman 15, Brembly 14, Beliauskas 14, Sulima 8, Gielo 8, Đurišić 7, Šķēle 6, Sewioł 3.





