Tego się można było spodziewać. Rozgrywane w świąteczny poniedziałek derby Wielkopolski trzymały w napięciu do ostatniej minuty. Kluczowe fragmenty rywalizacji lepiej rozegrała Arged Rebud KPR Ostrovia, która wygrała z Energą MKS-em Kalisz 27:24. Podopieczni Kima Rasmussena zrewanżowali się w ten sposób za porażkę w pierwszym spotkaniu i zakończyli rundę zasadniczą na siódmym miejscu. Tym samym ostrowianie zrealizowali przedsezonowy cel, którym był awans do play-off.
Pojedynek w 3mk Arenie miał tylko prestiżowe znaczenie, bo nie mógł zmieniać położenia obu ekip w ligowej tabeli. Już wcześniej było jasne, że kaliszanie zajmą szóste, a ostrowianie siódme miejsce. Nikt nie zamierzał jednak odpuszczać. Od pierwszej minuty w poczynaniach obu ekip było widać ogromną determinację i chęć odniesienia zwycięstwa.
Początek należał do gości, którzy prowadzili 2:0. Na szczęście gospodarze szybko doszli do głosu. Ostrovia odrobiła straty, a później podkręciła tempo i prowadziła nawet 6:4. W dodatku dobrze w bramce spisywał się Dawid Balcerek, który później został wybrany MVP spotkania.
Przewaga miejscowych rosła w szybkim tempie. Drużyna była niesiona głośnym dopingiem swoich fanów i na sześć minut przed końcem pierwszej połowy było 10:4. Ostatecznie po 30 minutach zawodnicy Kima Ramussena prowadzili 14:9.
W drugiej połowie kaliszanie kilka razy zrywali się do odrabiania strat i z tego powodu kibice byli świadkami ogromnych emocji. Gościom udało się zniwelować różnicę do dwóch, a w pewnym momencie nawet do jednej bramki. W końcówce Ostrovia zachowała jednak zimną krew i dowiozła zwycięstwo.
W ćwierćfinale play-off ostrowianie zmierzą się z Orlen Wisłą Płock, a Energa MKS zagra z Górnikiem Zabrze.
Arged Rebud KPR Ostrovia – Energa MKS Kalisz 27:24 (14:9)






