To nie było łatwe spotkanie, ale Arged BM Stal pokonała Śląsk Wrocław 81:64 i w ćwierćfinale play-off mamy wynik 1:1. Ostrowianie mieli trudne zadanie, bo po porażce w meczu numer jeden grali pod sporą presją. W dodatku już na początku pojedynku urazu nabawił się David Brembly. „Stalówka” stanęła jednak na wysokości zadania, a cegiełkę do tego sukcesu dołożyli również kibice.
Atmosfera na trybunach była naprawdę niesamowita podczas obu spotkań. Szczególnie gorąco zrobiło się w niedzielę, kiedy w trzeciej kwarcie zespół zaczął grać jak natchniony. Podopieczni Andrzeja Urbana spisywali się na znakomicie w defensywie. Wystarczy przypomnieć, że po przerwie Śląsk zdobył 11 punktów w około trzynaście minut, a w całej drugiej połowie zaledwie 20!
Kolejne udane akcje w obronie napędzały zespół i powodowały, że na trybunach robiło się coraz głośniej. W pewnym momencie przewaga urosła do 18 punktów. Śląsk dwoił się i troił, by odwrócić jeszcze losy rywalizacji, ale ostrowianie cały czas kontrolowali wydarzenia na parkiecie i bez większych kłopotów dowieźli zwycięstwo.
Teraz rywalizacja przeniesie się do Wrocławia. Mecz numer trzy zostanie rozegrany 9 maja o godzinie 20:45. Koszykarze Arged BM Stali zapewne znowu będą mogli liczyć na swoich kibiców, którzy pojadą wspierać ich o walce o drugie zwycięstwo w tej serii. Jeśli „Stalówka” zdoła wygrać jedno ze spotkań wyjazdowych, to wróci do 3mk Areny na decydujący o awansie do półfinału play-off pojedynek.





