Większość kibiców spodziewała się zaciętego spotkania, które rozstrzygnie się w ostatnich biegach. Tymczasem Arged Malesa pokonała Abramczyk Polonię 51:39 i do końca walczyła o punkt bonusowy. Ostatecznie jednak obronili go bydgoszczanie. – Trudno myśleć o wygranej, gdy jedzie jeden zawodnik – przyznał po spotkaniu prezes Jerzy Kanclerz.
Podopieczni Tomasza Bajerskiego mieli zupełnie inne oczekiwania przed pojedynkiem w Ostrowie Wielkopolskim. Arged Malesa była jednak bardzo dobrze dysponowana już od pierwszej serii startów. Gospodarze zbudowali w niej sześciopunktową zaliczkę, a później zadali kolejny cios i goście musieli mocno się napocić, żeby obronić bonus.
-Rozczarowanie to niewłaściwe słowo. Liczyłem jednak na bardziej zacięte spotkanie. Taka jest jednak specyfika tej ligi. Niedawno na wyjeździe w Bydgoszczy duże problemy miał zespół z Rybnika. Teraz męczyliśmy się my. Trudno zresztą myśleć o wygranej, kiedy jedzie jeden zawodnik. Proszę zwrócić uwagę, że wygraliśmy indywidualnie zaledwie pięć biegów, z czego aż cztery za sprawą Krzysztofa Buczkowskiego – przyznał po meczu prezes gości Jerzy Kanclerz.
Warto zresztą dodać, że Polonie rozczarowała na wyjeździe nie po raz pierwszy. – Mecze wyjazdowe w Poznaniu i Ostrowie nie układały się po naszej myśli, co pokazuje, że liga jest wyrównana. Od początku powtarzałem, że do zajęcia pierwszego lub drugiego miejsca trzeba wygrać wszystkie spotkania u siebie, dwa lub trzy na wyjeździe i powalczyć o sześć, siedem bonusów. Staramy się ten cel realizować – przyznaje szef Polonii.
Na ten moment liderem rozgrywek jest Innpro ROW Rybnik. W ocenie Kanclerza tabela nie do końca oddaje jednak siłę poszczególnych ekip. – Trzeba pamiętać, że ROW miał dość korzystny terminarz. Jeśli chodzi o te najmocniejsze drużyny, to byli na wyjeździe tylko w Bydgoszczy. Dopiero czekają ich spotkania w Krośnie czy Ostrowie Wielkopolskim. Trudno zatem powiedzieć, czy to faktycznie najlepszy zespół Metalkas 2. Ekstraligi. My mamy korzystny układ w rundzie rewanżowej. Cztery razy jedziemy u siebie i tylko dwa na wyjeździe. Wszystko może się jeszcze zmienić jak w kalejdoskopie – podsumowuje działacz.
Dodajmy, że prezes Jerzy Kanclerz był kolejnym gościem rozmowy Kuriera Ostrowskiego. Cała rozmowa zostanie opublikowana na łamach naszego portalu już we wtorek. Poza ostatnim meczem w Ostrowie nie zabraknie w niej innych ciekawych tematów dotyczących rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi, a także kolejnego okresu transferowego w polskim żużlu. Szef Polonii zdradzi między innymi, jakie są szanse na powrót do jego klubu Wiktora Przyjemskiego.







Polonia i tak jest faworytem . Może mają chwilowy kryzys ale ekipa bardzo mocna
Co roku ta sama śpiewka. Gratulacje dla Ostrowa za dobrą pracę z młodzieżą.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.