To był słodko – gorzki weekend dla żużlowców Arged Malesy. W sobotę podopieczni Mariusza Staszewskiego zaliczyli wpadkę na własnym torze i przegrali w derbach Wielkopolski z #OrzechowaOsada PSŻ-em Poznań 43:47. Dzień później drużyna robiła wszystko, by zmazać plamę i wygrała pierwszy raz w historii na torze w Gdańsku. Mecz zakończył się wynikiem 50:38 dla ostrowian.
Spotkanie z Energa Wybrzeżem miało duże znacznie dla obu ekip. Gdańszczanie jechali z nożem na gardle, bo ekipa Eryka Jóźwiaka od początku rozgrywek prezentowała się fatalnie i zamykała ligową tabelę. Z kolei ostrowianie niespodziewanie przegrali na własnym torze z PSŻ-em. Jedni i drudzy chcieli za wszelką cenę zapisać na swoim koncie zwycięstwo.
Emocji nie było jednak zbyt wiele. Spotkanie w Gdańsku było jednostronnym widowiskiem i od początku toczyło się pod dyktando gości z Ostrowa. Sędzia ze względu na niekorzystne prognozy pogody próbował narzucić szybkie tempo, by jak najszybciej odjechać osiem wyścigów koniecznych do zaliczenia rywalizacji. To nie było jednak łatwe ze względu na problemy z taśmą maszyny sportowej czy upadki.
Ostatecznie jednak pogoda nie przeszkodziła żużlowcom obu ekip i udało się odjechać wszystkie piętnaście biegów. Arged Malesa prowadziła od wyścigu młodzieżowego, który wygrała 5:0, a później systematycznie powiększała przewagę. Wystarczy powiedzieć, że po dziewięciu gonitwach było 37:16 dla przyjezdnych. Gospodarze wyglądali na kompletnie bezradnych.
Najlepszym zawodnikiem ostrowskiego zespołu okazał się Chris Holder. Australijczyk był bezbłędny i w czterech startach zgromadził komplet 12 punktów. Ważne punkty dorzucali jednak wszyscy żużlowcy. Na uwagę zasługuje świetna jazda braci Szostaków, którzy zdobyli razem aż 12 punktów i przebudzenie Wiktora Jasińskiego. Wypożyczony z Gorzowa żużlowiec otrząsnął się po słabym początku i w dwóch ostatnich biegach zapisał na swoim koncie pięć „oczek”.
O gospodarzach nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. Drużyna prezentowała się fatalnie. Przy takiej jeździe gdańszczanom będzie bardzo trudno o utrzymanie. Na domiar złego podczas meczu z Arged Malesą kontuzji nabawił się Nicolai Klindt, który został przewieziony do szpitala.
Pod jego nieobecność najlepszym zawodnikiem Energa Wybrzeża był Niels Kristian Iversen. Rodak Klindta zapisał na swoim koncie 13 punktów. Przyzwoite spotkanie odjechał też Krzysztof Kasprzak. Reszta zawodników zawiodła.
Dzięki wygranej w Gdańsku Arged Malesa zdobyła dwa meczowe punkty i bonus. Ostrowianie zajmują obecnie trzecią lokatę w Metalkas 2. Ekstralidze. Wybrzeże z jednym punktem jest ostatnie. Do przedostatniej Texom Stali traci trzy „oczka”.
Energa Wybrzeże Gdańsk – 38 pkt.
9.Adrian Gała – 6+1 (1*,3,d,0,w,2)
10.Tom Brennan – 6+1 (1,0,1,3,1*)
11.Niels Kristian Iversen – 13 (2,2,3,3,3)
12.Krzysztof Kasprzak – 9+3 (2,1*,2*,2,2*)
13.Nicolai Klindt – 2+1 (1*,1,-,-)
14.Bartosz Głogowski – 0 (t,0,w)
15.Miłosz Wysocki – 2 (u,0,1,1)
16.Bartosz Tyburski – 0 ()
Arged Malesa Ostrów – 50 pkt.
1.Chris Holder – 12 (3,3,3,3,-)
2.Tobiasz Musielak – 6+2 (0,2*,2*,2,-)
3.Wiktor Jasiński – 5 (0,0,-,2,3)
4.Frederik Jakobsen – 10+1 (2*,3,3,1,1)
5.Gleb Czugunow – 5+1 (3,1*,1,w)
6.Sebastian Szostak – 8+1 (3,3,2*,0,0)
7.Gracjan Szostak – 4 (2,2,0,0)
8.Tobiasz Potasznik – 0 ()






