Z czterema złotymi i jednym srebrnym krążkiem wrócili do domów reprezentanci KS Stal LA Ostrów z Mistrzostw Polski U20, które były rozgrywane w Radomiu. To dało im drugie miejsce w klasyfikacji medalowej i czwarte w punktowej. – Jesteśmy naprawdę dumni, ponieważ to kolejne Mistrzostwa, które pokazują, że należymy do ścisłej czołówki najlepszych klubów lekkoatletycznych w Polsce – mówi trener Michał Walczak.
Mistrzynią Polski w trójskoku została Olga Szlachta, która wcześniej triumfowała także w skoku w dal. W obu przypadkach zawodniczka ostrowskiego klubu ustanowiła swoje nowe rekordy życiowe. – Ta dziewczyna jest niesamowita. Warto dodać, że to już 14 indywidualny medal Olgi w Mistrzostwach Polski. Aż 13 razy okazywała się najlepsza – zaznacza trener Walczak.
Królową sprintu w Radomiu została natomiast Inga Kanicka, która okazała się bezkonkurencyjna w biegu na 200 metrów. Reprezentantka Stali wygrała z czasem 23,91s. pod mocno niesprzyjający wiatr -2,0 m/s. Kanicka sprawiła także wielką niespodziankę już podczas pierwszego dnia mistrzostw, kiedy zgarnęła złoto w biegu na 100 metrów. Wtedy triumfowała z czasem 11,65s., co oznacza, że ustanowiła też swój nowy rekord życiowy. Poprzedni sprinterka poprawiła o 14 setnych sekundy. Dzięki temu wypełniła minimum na Mistrzostwa Świata U20, które odbędą się w Peru.
-To jest jak amerykański sen. W przypadku Ingi zeszły rok był przecież naprawdę koszmarny, co wynikało ze złych decyzji lekarskich, dwóch operacji i długiego powrótu do zdrowia. Po tym wszystkim stała się mocniejsza niż kiedykolwiek wcześniej – podkreśla trener Michał Walczak.
Rewelacyjnie w Radomiu spisała się także sztafeta 4×400 metrów, która wystąpiła w składzie: Julia Podruczna, Amelia Płócienniczak, Dagmara Adamcio i Inga Kanicka. Zawodniczki Stali wywalczyły ostatecznie srebrny medal, uzyskując czas 3:59,28s. – Takiej dramaturgii nie przeżyliśmy chyba nigdy – przyznaje Michał Walczak.
-Rozpoczynająca sztafetę Julia Podruczna po bardzo dobrym biegu resztkami sił przekazała pałeczkę Amelii Płócienniczak i upadła zahaczając o nogi uciekającej Amelki. Ta z kolei straciła równowagę, wpadła na płot otaczający stadion i wydawało się, że marzenia o medalu prysły. W tym momencie byliśmy już bardzo daleko. Amelia jednak nie poddała się, ruszyła w pogoń za rywalkami i po bardzo dobrym biegu przekazała pałeczkę Dagmarze na 4 – 5 miejscu. Nie od dziś wiadomo, że Dagmara Adamcio to królowa sztafet. To, co zrobiła na trzeciej zmianie, przejdzie do historii naszego klubu. Nie tylko odrobiła kilkudziesięciometrową stratę do dwóch rywalek, które były przed nią, ale wyprzedziła je i przekazała pałeczkę Indze na drugim miejscu. Najlepsza sprinterka Mistrzostw Polski w Radomiu, kontrolując już sytuację, dowiozła pewnie srebrny medal do mety – podsumowuje Michał Walczak.
Dodajmy, że w tej konkurencji poza zasięgiem ostrowskiej sztafety był zespół TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski, który wygrał z czasem 3:49,25s. Srebrny medal, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, jest jednak i tak olbrzymim sukcesem Stali.
Medali w Radomiu mogło być jeszcze więcej, bo do brązu pięciu setnych sekundy zabrakło żeńskiej sztafecie 4×100 metrów, która pobiegała w składzie: Julia Podruczna, Oliwia Płonka, Dagmara Adamcio, Oliwia Kalińska. Czwarte miejsce zajęła także męska sztafeta na tym samym dystansie, którą reprezentowali: Karol Błaszczak, Michał Jopek, Kajetan Doktor oraz Szymon Gość.






