W sobotę wystartowała rywalizacja w półfinałach play-off Metalkas 2. Ekstraligi. Najpierw rozegrano mecz w Poznaniu, gdzie miejscowy #OrzechowaOsada PSŻ mierzył się z Innpro ROW-em Rybnik. Goście wygrali i są w bardzo komfortowym położeniu przed rewanżem na własnym torze. W spotkaniu wystąpił wychowanek ostrowskiego klubu Kacper Grzelak.
Mecz zakończył się zwycięstwem rybniczan 47:43. Drużyna Antoniego Skupienia przystąpiła do tego pojedynku w pełnym zestawieniu. W składzie znalazł się Brady Kurtz, którego start stał długo pod znakiem zapytania. Australijczyk, który jest gwiazdą Metalkas 2. Ekstraligi, spisał się bardzo dobrze i zdobył ostatecznie 10 punktów. Z taką samą zdobyczą spotkanie zakończył Jakub Jamróg, a liderem zespołu był Rohan Tungate, który uzbierał 12 „oczek”.
Gospodarze, którzy są rewelacją obecnego sezonu, mieli w swoich szeregach zbyt dużo słabych punktów. Na wysokim poziomie pojechali tylko Aleksandr Łoktajew i Ryan Douglas. Pierwszy zakończył mecz z 13 punktami, a drugi z 10. W składzie PSŻ-u znalazł się wychowanek Ostrovii Kacper Grzelak, który spisał się przyzwoicie, zapisując na swoim koncie cztery punkty.
Taki wynik sobotniego spotkania sprawia, że ROW jest już jedną nogą w finale Metalkas 2. Ekstraligi. Na ten moment trudno przypuszczać, że ekipa z Poznania będzie w stanie odwrócić losy dwumeczu na wyjeździe. Jeśli nawet ta sztuka podopiecznym Adama Skórnickiego się nie uda, to i tak mogą mówić o bardzo udanym sezonie. Przed startem ligi ekipa ze stolicy Wielkopolski była jednym z kandydatów do spadku, a ostatecznie dotarła aż do półfinałów, sprawiając po drodze mnóstwo niespodzianek. Przypomnijmy, że jedną z nich było zwycięstwo na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim.
Teraz pora na drugi półfinał, w którym zobaczymy Arged Malesę Ostrów. Przypomnijmy, że w niedzielę o godzinie 16:30 rozpocznie się spotkanie w Bydgoszczy, gdzie podopieczni Mariusza Staszewskiego zmierzą się z tamtejszą Abramczyk Polonią. Mecz cieszy się gigantycznym zainteresowaniem i wiadomo, że zostanie rozegrany przy wypełnionych po brzegi trybunach. Zapowiada się zatem prawdziwa żużlowa uczta.
W rundzie zasadniczej w dwumeczu tych drużyn lepsza była Polonia. Ostrowianie jechali jednak w Bydgoszczy na inaugurację rozgrywek i mieli sporego pecha, bo kontuzji nabawił się wtedy Gleb Czugunow. Gospodarze wygrali ostatecznie 51:38. Teraz Arged Malesa jest rozpędzona i liczy na zdecydowanie lepszy wynik przed rewanżem na własnym torze, do którego dojdzie już za tydzień.






