Jakub Krawczyk z szansą na kolejny złoty medal w tym sezonie. Wychowanek Ostrovii Ostrów wraz z Betard Spartą awansował do finału PGE Ekstraligi, w którym będzie rywalizować z Orlen Oil Motorem Lublin. Warto zresztą dodać, że 20 – latek w istotny sposób przyczynił się do tego osiągnięcia.

W środę Betard Sparta na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu mierzyła się z ebut.pl Stalą Gorzów w rewanżowym spotkaniu w ramach półfinałów play-off PGE Ekstraligi. Po pierwszym starciu wrocławianie byli w doskonałym położeniu, bo na torze rywala wygrali 46:44. Podopieczni Dariusza Śledzia musieli zatem tylko postawić kropkę nad i przed własną publicznością.

reklama

Drużyna wywiązała się z tego zadania doskonale, bo wygrała 50:40 i dzięki temu pojedzie w tym roku o złoto. Na uwagę zasługuje kolejny naprawdę solidny występ Jakuba Krawczyka. Wychowanek Ostrovii zdobył w środę zdobył siedem punktów i dwa bonusy. Jego skuteczna jazda sprawiła, że pojawił się na torze aż pięć razy, bo zastępował wolnego tego dnia Francisa Gustsa.

Krawczyk wygrał wyścig młodzieżowy, a poza tym punktował w trzech z czterech pozostałych startów. Ozdobą meczu były jego pojedynki z Andersem Thomsenem. W wyścigu dziesiątym ostrowianin okazał się lepszy od Duńczyka, a ten nie mógł pogodzić się z porażką i uderzył ostrowianina w gogle. Sędzia zauważył zachowanie żużlowca ebut.pl Stali i ukarał go żółtą kartką.

W finale Betard Sparta zmierzy się z Orlen Oil Motorem. Faworytem nie będzie, aczkolwiek wrocławianie na pewno zrobią wszystko, by pokusić się o niespodziankę i odebrać lublinianom tytuł mistrzowski. Krawczyk już teraz może mówić o wielkim sukcesie, bo do swojego tegorocznego dorobku na pewno dołoży kolejny medal. Najważniejsze, że wychowanek Ostrovii spisuje się zdecydowanie lepiej w drugiej części tegorocznych rozgrywek, bo to właśnie wtedy dochodzi do kluczowych spotkań w najlepszej lidze świata.

reklama