Nowa nazwa, zupełnie przebudowany zespół, ale falstart na inaugurację Orlen Basket Ligi. Tasomix Rosiek Stal Ostrów przegrała na wyjeździe z Dzikami Warszawa 63:88. O tak wysokiej porażce podopiecznych Andrzeja Urbana zdecydowała przede wszystkim czwarta kwarta, w której goście zdobyli zaledwie 11 punktów przy aż 35 rywali.
Początek sobotniego spotkania był wyrównany. Pierwsi odskoczyli gospodarze. Po trafieniu Andre Wessona mieli dziewięć punktów przewagi. Taka zaliczka utrzymała się do zakończenia pierwszej kwarty. Stal musiała odrabiać straty i dobrze weszła w drugie dziesięć minut. Skuteczne akcje Tyquana Rolona i Jana Wójcika sprawiły, że dystans do rywala uległ zmniejszeniu. Ekipa ze stolicy szybko odzyskała jednak inicjatywę i znowu odjechała na 10 punktów. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 40:31.
Zdecydowanie najlepsza w wykonaniu ostrowian była trzecia kwarta. Świetna gra w obronie i coraz lepsza w ataku sprawiły, że przyjezdni szybko niwelowali przewagę. Po akcjach Tima Lamrechta i Tyquana Rolana goście doprowadzili do remisu. Ostatecznie po 30 minutach 53:52 prowadziły Dziki, co zwiastowało duże emocje w ostatniej odsłonie rywalizacji.
Stal spisała się jednak w niej fatalnie. Podopiecznym Andrzeja Urbana nie wychodziło kompletnie nic, a gospodarze napędzali się kolejnymi dobrymi akcjami. Ich przewaga rosła w bardzo szybkim tempie i szybko osiągnęła dwucyfrowe rozmiary. Ostatecznie spotkanie zakończyło się prawdziwym pogromem. Gospodarze wygrali 88:63.
Inauguracja nie wypadła zatem zbyt dobrze. Pozostaje mieć nadzieję, że zespół Andrzeja Urbana spisze się lepiej w drugiej kolejce, kiedy zmierzy się na własnym parkiecie z Energa Icon Sea Czarnymi Słupsk. Ten mecz zostanie rozegrany 11 października o godzinie 17:30.
Warto dodać, że w sobotę nowy sezon na parkietach 1. Ligi zainaugurowały koszykarki Basket Ostrovii, który mierzyły się na wyjeździe z Pompax Tęczą Leszno. Po czterech kwartach był remis 60:60 i potrzebna była dogrywka. Niestety, w tej zdecydowanie lepiej spisały się rywalki, które zwyciężyły ostatecznie 71:63.
Dziki Warszawa – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 88:63 (23:14, 17:17, 13:21, 35:11)
Dziki: Janari Jõesaar 19, Mateusz Szlachetka 16, Rickey Mcgill 16, Jarosław Mokros 9, Nicholas Mcglynn 9, Andre Wesson 7, Piotr Pamuła 6, Grzegorz Grochowski 2, Maciej Bender 2, Michał Aleksandrowicz 0, Mateusz Bartosz 0.
Tasomix Rosiek Stal: Tyquan Rolon 12, Tim Lambrecht 11, Paxson Wojcik 10, Siim-Sander Vene 9, Mart Rosenthal 9, Maximillian Egner 4, Mateusz Zębski 2, Jacek Rutecki 0.






