W ostatnim meczu rundy jesiennej i pierwszym rewanżowej Pogoń Nowe Skalmierzyce nie nawiązała walki z rezerwami Lecha Poznań. Na boisku we Wronkach zdecydowali lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 4:1.
Jedyny trzecioligowiec z naszego powiatu przystępował do sobotniego spotkania w dobrych nastrojach. Przed tygodniem w debiucie trenera Błażeja Marciniaka Pogoń ograła na wyjeździe Flotę Świnoujście 3:0. Teraz drużyna zamierzała iść za ciosem. Marzenia o korzystnym wyniku prysły jednak bardzo szybko.
Goście fatalnie weszli w mecz. Wystarczyło 20 minut, żeby Lech prowadził 3:0. Najpierw na listę strzelców wpisał się Igor Stankiewicz, a cztery minuty później podwyższył Igor Kornobis. Później drugie trafienie zaliczył Stankiewicz. Dzięki teu gospodarze schodzili na przerwę, będąc w bardzo komfortowej sytuacji.
Nadzieje na korzystny wynik odżyły w 67. minucie, kiedy gola dla Pogoni zdobył Adam Majewski. Jak się jednak później okazało, było to tylko honorowe trafienie ekipy z Nowych Skalmierzyc. W dodatku w końcówce jeszcze jeden cios zadała drużyna ze stolicy Wielkopolski. Czwartą bramkę dla Lecha strzelił bowiem Kamil Jakóbczyk.
Lech odniósł w pełni zasłużone zwycięstwo i dopisał do swojego dorobku trzy punkty. Dzięki temu zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Pogoń ma nadal 22 „oczka” i na ten moment plasuje się na 12. miejscu.






