– Sam zastanawiam się, co jest przyczyną mojej formy. Myślę, że odpowiedzią jest moja córeczka, która przyszła na świat w maju – mówi Kamil Adamski. Zawodnik Rebud KPR Ostrovii jest w życiowej formie i obecnie rozmawia z klubem o nowym kontrakcie. Jakie są szanse, że go podpisze?
Zwyżka formy u Kamila Adamskiego zaczęła się już w drugiej połowie minionego sezonu. Obecnie 29 – latek jest prawdziwym liderem zespołu i ma ogromny wkład w to, że Rebud KPR Ostrovia plasuje się na trzecim miejscu w Orlen Superlidze. Przypomnijmy, że biało – czerwoni wygrali cztery spotkania z rzędu.
Niewykluczone, że znakomita gra Adamskiego zaowocuje wyjazdem na Mistrzostwa Świata. – Na razie koncentruję się na pracy i treningach w klubie. Wierzę, że dobra dyspozycja będzie zauważona przez trenera kadry. Od dziecka utrzymuję, że występy z orzełkiem na piersi to moje największe marzenie. Zrobię wszystko, żeby je zrealizować. Teraz jednak myślę o Ostrovii, bo mamy bardzo napięty terminarz. Gramy w zasadzie co trzy dni. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów przed świętami – mówi Kamil Adamski.
Zawodnik uważa, że na jego znakomitą grę wpływ ma kilka czynników. Jako kluczowy wskazuje jeden z nich. – Kiedy szukam odpowiedzi, to uważam, że jest nią moja córeczka, która pojawiła się na świecie w maju. Zyskałem dzięki temu wiele energii – tłumaczy Adamski.
-Poza tym czuję bardzo duże zaufanie ze strony trenera i zespołu. Chcę to później oddać na boisku. Do tego mamy fantastyczną atmosferę, na której staramy się budować. A Kim Rasmussen to nie tylko bardzo dobry taktyk, ale także świetny motywator. W trudnych momentach potrafi wydobyć z nas jeszcze więcej – wyjaśnia.
Nie jest tajemnicą, że Adamski rozmawia obecnie z zarządem klubu o nowym kontrakcie. Jakie są szanse, że dojdzie do przedłużenia współpracy? – Potwierdzam, że cały czas rozmawiamy, a ja czuję się bardzo związany z regionem i Ostrovią. Uważam, że dzięki przyjściu do Ostrowa Wielkopolskiego zarówno ja zrobiłem krok w przód, jak i zyskał klub. Myślę, że mamy współpracę win-win. Chciałbym to zatem kontynuować – podsumowuje.






