Tasomix Rosiek Stal wygrała drugie spotkanie z rzędu w Orlen Basket Lidze. W czterech ostatnich pojedynkach ostrowianie zapisali na swoim koncie trzy zwycięstwa i po kiepskim początku rozgrywek przeżywają obecnie świetny czas. Drużyna zajmuje obecnie 12. miejsce, ale z taką grą jak przeciwko Śląskowi Wrocław może mierzyć znacznie wyżej. Nic więc dziwnego, że trener Andrzej Urban komplementuje swoich zawodników.
W niedzielę ostrowianie ograli Śląsk Wrocław 88:81. Spotkanie w 3mk Arenie dostarczyło ogromnych emocji i stało na bardzo wysokim poziomie. – Bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa w tym momencie sezonu. Cieszymy się, że się udało. W pierwszej połowie popełniliśmy za dużo strat, które Śląsk zamienił na punkty. Do tego dochodziły proste błędy obronne, które często wynikały z braku komunikacji. W defensywie nie funkcjonowało to tak, jak chcieliśmy, chociaż drużynie nie można było odmówić zaangażowania – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Andrzej Urban.
Kluczem do sukcesu okazał się trzecia kwarta, którą „Stalówka” wygrała 26:16. – Druga połowa to znacznie lepsza obrona. Uważam, że to było decydujące. Do tego doszła mocna walka na tablicach. Cieszymy się, bo dla wszystkich był to trudny rok. Najważniejsze, że pod jego koniec daliśmy trochę radości naszym kibicom – zaznaczył Urban.
Bohaterem Stali był Adas Juškevičius. Litwin w pierwszej połowie zdobył zaledwie jeden punkt, ale po przerwie trafił aż pięć trójek, z czego kilka w niezwykle istotnych momentach. Poza tym świetnie wypadł Damian Kulig, którego powrót po przerwie spowodowanej kontuzją zmienił oblicze drużyny.
-Damian po powrocie prezentuje się bardzo dobrze. Na treningach wygląda nawet lepiej niż przed kontuzją. Dużo pracował indywidualnie z trenerami i efekty są widoczne. Zdobył 20 punktów, dołożył siedem zbiórek, a także świetnie pracował na pick and rollu. Kosztowało go to wiele energii i dlatego mocno rotowałem nim i Kubą. Jeśli Damian utrzyma taki poziom, to wszyscy będziemy zadowoleni, bo obecnie to najwyższa klasa – stwierdził Urban.
Warto również zauważyć, że w niedzielę na parkiecie w ogóle nie pojawił się Jan Wójcik, który ostatnio odgrywa zdecydowanie mniejszą rolę w zespole. – Jan Wójcik jest zdrowy. To moja decyzja. Na początku sezonu grał sporo, ale wtedy nie wygrywaliśmy. Na razie zmieniliśmy koncepcję. Występuje mniej lub wcale, ale musi ciężko trenować. Jako drużyna złapaliśmy lepszy moment, bo z ostatnich czterech spotkań wygraliśmy trzy. Nie chcę jednak mówić, że jestem rozczarowany, ale na pewno liczyłem na więcej. Było kilka kluczowych momentów w niektórych meczach, kiedy nie wykonał tego, co miał i to decydowało, czy wygrywaliśmy. Jeden, drugi błąd i wynik uciekał. Czy zostanie w zespole? To nie jest pytanie do mnie, lecz do władz klubu. Na treningach pracuje dobrze i nie mogę nic złego powiedzieć – podsumował Urban.






