Po transferze Grzegorz Kuświk nie miał zbyt wielu okazji do występów w barwach Ostrovii 1909, bo szybko doznał kontuzji, która eliminuje go z gry w obecnym sezonie. W klubie i tak traktują go jednak jako duże wzmocnienie. Wcześniej mówił o tym trener Józef Klepak, a teraz podobnie wypowiada się Andrzej Kryjom. Niewykluczone zatem, że współpraca z doświadczonym piłkarzem zostanie przedłużona.

-Grzesiek w tym sezonie już nie wystąpi, ale mamy wewnętrzny układ, że jest na każdym treningu. To w pewnym sensie teraz asystent trenera Klepaka. Pomaga mu też podczas każdego meczu. Jego doświadczenie jest ogromne. W końcu występował długo na poziomie ekstraklasy. Młodzi chłopacy słuchają jego rad. Zagrał wprawdzie tylko półtora meczu, ale i tak traktujemy go jako duże wzmocnienie – mówi nam członek zarządu Ostrovii 1909 Andrzej Kryjom.

reklama

Kuświka już niedługo czeka operacja kolana. Klub wspiera zawodnika i będzie uważnie przyglądać się postępom w jego leczeniu. – Rozmawialiśmy już wstępnie przed jego kontuzją o dalszej współpracy. Wiążemy z nim przyszłość. Wszystko będzie zależeć jednak od przebiegu operacji, a następnie od rehabilitacji. Na pewno się od niego nie odwracamy – przyznaje Kryjom.

Brak Kuświka na boisku nie wpływa jednak negatywnie na wyniki zespołu, który na razie spisuje się fantastycznie. W rundzie wiosennej biało – czerwoni zdobyli 14 punktów w sześciu meczach. Do tej pory są niepokonani. – Główną przyczyną jest ciężko przepracowany okres przygotowawczy. Cały drużyna podeszła do niego bardzo poważnie. Poza tym polepszyła się atmosfera – zaznacza Kryjom.

Dużym wzmocnieniem dla Ostrovii okazał się również bramkarz Kacper Dziuba. – Myślę, że świetnie się wprowadził. Mamy najmniej straconych bramek w rundzie wiosennej, więc to o czymś świadczy. Mocno przyczyniła się do tego też zmiana ustawienia. Skupiamy się bardziej na defensywie i widać efekty – zaznacza Kryjom.

Ostrovia zajmuje obecnie jedenaste miejsce. Drużyna trenera Józefa Klepaka ma w swoim dorobku 30 punktów. Przewaga nad strefą spadkową jest w tej chwili bezpieczna. Coraz mniejsza staje się także strata do ekip z górnej połowy tabeli. Teraz biało – czerwonych czeka wyjazdowa konfrontacja w Huraganem Pobiedziska. Zadanie będzie trudne, bo zespół zagra poważnie osłabiony.

-Nie będzie Adama Wojciechowskiego, Jakuba Kramarczyka i Kacpra Dziuby. W przypadku tego ostatniego napisaliśmy odwołanie od żółtej kartki w poprzednim spotkaniu i czekamy. Sytuacja była dość dziwna, bo w ostatnich minutach nasz bramkarz ustawił sobie piłkę do wybicia. Następnie podbiegł do niego zawodnik drużyny przeciwnej i mu ją przesunął. Kacper ją sobie poprawił i otrzymał karę za rzekomą grę na czas – podsumowuje Andrzej Kryjom.

reklama