Zacięty mecz, nerwowa końcówka, ale tym razem bez szczęśliwego zakończenia. Tasomix Rosiek Stal przegrała na wyjeździe z MKS-em Dąbrowa Górnicza 97:98. Bohaterem rywali został Raymond Cowels, który trafił kluczowy rzut za trzy. Tym samym gospodarze zrobili ważny krok w kierunku utrzymania w Orlen Basket Lidze.

W ostatnich dniach o ostrowskiej drużynie zrobiło się naprawdę głośno. Wszystko z powodu doniesień, że klub znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Warto jednak zaznaczyć, że drużyna pojechała do Dąbrowy Górniczej w optymalnym składzie. Zawodnicy i trener Andrzej Urban odłożyli na bok wszystkie negatywne sprawy i dali z siebie wszystko. Za to pewno należą im się słowa uznania.

reklama

Spotkanie było bardzo zacięte. Pierwszą kwartę 24:21 wygrali miejscowi, ale druga należała już do ostrowian, którzy podkręcili tempo, odrobili straty, a później zaczęli budować przewagę. Do przerwy było 53:45 dla podopiecznych trenera Urbana. Świetnie grał Siim – Sander Vene, który miał na swoim koncie 16 punktów. Poza tym ostrowianie dominowali na tablicach, bo mieli aż 28 zbiórek przy zaledwie 12 rywali!

W trzeciej kwarcie Stal szybko straciła przewagę, bo zanotowała długi przestój w grze. Seria 15:0 sprawiła, że MKS prowadził 69:64. Niemoc gości przerwał dopiero Anthony Roberts, który trafił z linii rzutów wolnych.

O losach spotkania decydowało ostatnie dziesięć minut. Dzięki trójce Paxsona Wojcika i akcji trzy plus jeden Jalena Rileya „Stalówka” wróciła do gry. Na około sześć minut przed końcem było tylko 83:82 dla rywali. Później ostrowianie odbili prowadzenie.

Na 23 sekundy przed końcem dwa razy z linii rzutów wolnych trafił Riley i było 97:95 dla gości, ale następnie celną trójką popisał się Raymond Cowels. Trener Andrzej Urban poprosił wtedy o czas. Jego zawodnicy mieli do dyspozycji 17 sekund, ale po wznowieniu gry błąd popełnił Riley. To oznaczało zwycięstwo MKS-u.

Przegrana sprawia, że „Stalówka” prawdopodobnie nie zagra w fazie play-in, ale obecnie ostrowscy kibice chyba bardziej martwią się niepokojącymi doniesieniami na temat sytuacji finansowej klubu. Dodajmy, że kolejny mecz ostrowianie rozegrają już w najbliższą niedzielę o godzinie 15:30. Wtedy do 3mk Areny przyjedzie PGE Start Lublin.

MKS Dąbrowa Górnicza – Tasomix Rosiek Stal Ostrów 98:97 (24:21, 21:32, 28:14, 27:30)

MKS: Cobe Lee Williams 24, Raymond Cowels Iii 21, Mattias Markusson 15, Aleksander Załucki 12, Szymon Ryżek 9, David Höök 7, Tyler Cheese 5, Adam Łapeta 3, Jan Wójcik 2, Wiktor Rajewicz 0, Marcin Piechowicz 0.
Tasomix Rosiek Stal: Siim-Sander Vene 26, Anthony Roberts 16, Damian Kulig 16, Paxson Wojcik 13, Jalen Riley 11, Maximillian Egner 11, Tim Lambrecht 4, Jacek Rutecki 0, Wojciech Czerlonko 0.

reklama