Z poczuciem wielkiego niedosytu wracali piłkarze Pogoni Nowe Skalmierzyce z wyjazdowego meczu z Zawiszą Bydgoszcz. Podopieczni Błażeja Marciniaka prowadzili 2:0, ale dopuścili do tego, żeby rywal odwrócił losy pojedynku i wbił trzy gole. W efekcie drużyna nie powiększyła swojego dorobku punktowego.

Pogoń przystępowała do starcia z Zawiszą w znakomitych nastrojach, bo kilka dni wcześniej ograła na własnym terenie Polonię Środa Wielkopolska. Tamto spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1. Cieszył nie tylko wynik i wygrana, ale także styl, który zaprezentowała drużyna. Najważniejsze, że jedyny trzecioligowiec z naszego powiatu przełamał się po dwóch porażkach i teraz zamierzał pozostać na dobrych torach.

reklama

Zaczęło się znakomicie. Pogoń wyszła na prowadzenie już w ósmej minucie, a autorem pierwszego trafienia okazał się Adam Majewski. Szybko zdobyty gol dodał drużynie Błażeja Marciniaka skrzydeł. Jego piłkarze dążyli do zdobycia kolejnej bramki, a ich starania zostały nagrodzone w 35. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się niezawodny Patryk Palat.

Niestety, Pogoń nie dowiozła do przerwy dwubramkowej zaliczki. Zawisza złapał kontakt tuż przed tym, zanim oba zespoły zeszły do szatni. Do bramki zespołu z Nowych Skalmierzyc trafił Patryk Mikita, który wykorzystał rzut karny. Kontaktowy gol okazał się punktem zwrotnym całego pojedynku. Po przerwie gospodarze spisywali się znacznie lepiej i odwrócili losy środowego meczu.

Gospodarze rzucili się do ataku i w 57. minucie było już 2:2.Tym razem gola zdobył Jakub Bojas. Zawisza uwierzył w zgarnięcie pełnej puli i na efekty nie trzeba było długo czekać. Osiem minut później było już 3:2 dla miejscowych. Do siatki po raz drugi trafił Bojas.

Później kibice nie obejrzeli już więcej goli. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla ekipy z Bydgoszczy, która wygrała swoje 15. spotkanie w obecnym sezonie. Dzięki temu Zawisza zajmuje czwartą lokatę. Dla Pogoni była to 13. porażka. Zespół Błażeja Marciniaka ma nadal 42 punkty i plasuje się na 10. pozycji w tabeli trzeciej ligi.

reklama