Jakub Krawczyk niedawno wrócił do ligowego ścigania. Jego pierwsze występy po przerwie spowodowanej kontuzją są naprawdę imponujące. Jeśli wychowanek ostrowskiego klubu utrzyma taką formę do końca rozgrywek, to nie powinien mieć problemów z pozostaniem w PGE Ekstralidze na kolejny sezon.

Pierwszym spotkaniem ligowym Krawczyka po kontuzji był rozegrany 20 czerwca domowy pojedynek z Innpro ROW-em Rybnik. Wrocławianie rozbili wtedy swojego rywala 57:33, a ostrowianin był niepokonany, bo pojawił się na torze trzykrotnie, zapisując na swoim koncie siedem punktów i dwa bonusy.

reklama

Tydzień później poprzeczka została jednak zawieszona znacznie wyżej, bo wychowanek Ostrovii udał się w piątek do Gorzowa na pojedynek z tamtejszą Gezet Stalą. Szybko potwierdził jednak, że występ przeciwko rybniczanom nie był dziełem przypadku.

Już w biegu juniorskim Krawczyk pokazał się z doskonałej strony. Ruszył perfekcyjnie spod taśmy, a później nie miał problemów z dowiezieniem do mety trzech punktów. A warto podkreślić, że jego rywalem w tym wyścigu był między innymi Oskar Paluch, a więc jeden z najlepszych polskich juniorów, który zwykle świetnie czuje się na gorzowskim owalu.

Równie imponująca była jego jazda w biegu czwartym, kiedy znowu ostrowianin popisał się świetnym refleksem i skutecznym rozegraniem pierwszego łuku. Dzięki temu od razu zyskał dużą przewagę i zapisał na swoim koncie drugą trójkę, pozostawiając w pokonanym polu między innymi Andersa Thomsena.

Krawczykowi nie wyszedł natomiast trzeci bieg. Na jego usprawiedliwienie działa jednak fakt, że odjechał go po długiej przerwie, bo pojawił się ponownie na torze dopiero w wyścigu dziesiątym. Wtedy został pod taśmą, a później niewiele był już w stanie zrobić. W efekcie ostrowianin zakończył mecz dorobkiem sześciu „oczek”, a jego drużyna wygrała w Gorzowie 49:41.

Dobre występy Krawczyka w kluczowej fazie sezonu są niezwykle istotne dla jego przyszłości w PGE Ekstralidze. Wychowanek Ostrovii po obecnym sezonie wprawdzie kończy starty w kategorii juniorskiej, ale na rynku brakuje wartościowych żużlowców do 24 roku życia. Wiele wskazuje zatem na to, że uda mu się pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Już teraz mówi się, że propozycję przedłużenia umowy o dwa lata złożyli mu wrocławianie, którzy w pierwszym sezonie chcieliby wypożyczyć go do innej z ekip. Niedawno było także głośno o zainteresowaniu klubów z Gorzowa i Częstochowy.

Wyścigi z udziałem Jakuba Krawczyka
2.Krawczyk, Paluch, Krok, Kowolik – 3:3
4.Krawczyk, Thomsen, Paluch, Bewley – 3:3
10.Kurtz, Vaculik, Paluch, Krawczyk – 3:3

reklama