Norbert Krakowiak zdobył 11 punktów i był jednym z bohaterów Moonfin Malesy w wygranym 54:35 wyjazdowym meczu z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Drużyna sprawiła swoim kibicom ogromną niespodziankę. Nic więc dziwnego, że po zakończeniu rywalizacji 25-latek był w znakomitym nastroju.
Ostrowianie pojechali do Łodzi poważnie osłabieni. Do składu po kontuzji powrócił wprawdzie Oliver Berntzon, ale trener Kamil Brzozowski nadal nie mógł skorzystać z kontuzjowanych liderów – Luke’a Beckera i Frederika Jakobsena. Orzeł wydawał się zatem murowanym faworytem.
Szybko okazało się jednak, że Moonfin Malesa nie zamierza odpuszczać rywalowi. Ostrowianie świetnie weszli w mecz. Po pierwszej serii mieli nieznaczną zaliczkę, a później zaczęli uciekać gospodarzom, którzy byli wyraźnie zagubieni na własnym torze. W efekcie mecz zakończył się zwycięstwem gości 54:35.
-Przyznam, że to był naprawdę bardzo fajny dzień zarówno dla mnie jak i całego zespołu. W żużlu bywa tak, że takie trudne momenty, w których wypadają liderzy, mają mobilizujący wpływ na resztę drużyny. Zawodniczy czasami zyskują dodatkowe siły. Tak było w naszym przypadku. Ten mecz znakomicie się ułożył. Świetnie, że wywieźliśmy wysokie zwycięstwo. Z jednej strony szkoda, że tak późno, ale z drugiej trzeba pamiętać, że sezon się jeszcze nie kończy – powiedział Norbert Krakowiak w rozmowie z klubowymi mediami.
W jeździe zawodnika Moonfin Malesy było widać ogromną zmianę względem spotkania z Fogo Unią Leszno. To przełożyło się na świetny wynik indywidualny. – O meczu z Unią już mówiłem. Tor w pewnym momencie zrobił się wymagający, nieco dziurawy. Z moją obecną kontuzją jazda w takich warunkach na 100 proc. możliwości nie była realna. Zapewniam jednak, że cały czas ciężko pracuję i dopieszczam elementy, które niewłaściwie funkcjonują. Duży nacisk kładę też na sferę mentalną. Wróciłem do współpracy z psychologiem – podsumował Krakowiak.
Dodajmy, że kolejne spotkanie ostrowianie odjadą już w najbliższą niedzielę, kiedy podejmą Texom Stal Rzeszów. Początek tego pojedynku o godzinie 15:15. Z pewnością warto pojawić się na Stadionie Miejskim i wspierać zespół, który dzięki wygranej w Łodzi przesunął się na siódme miejsce w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi.






