Tasomix Rosiek Stal rozegrała koszmarne spotkanie w Toruniu i przegrała 79:109. Od oglądania zespołu Andrzeja Urbana bolały oczy, bo drużyna nie funkcjonowała zarówno w ataku, jak i obronie. Nerwy puściły także kibicom, którzy pojechali wspierać drużynę. Nic więc dziwnego, że szkoleniowiec zwrócił się do nich podczas konferencji prasowej.
-Chciałem przeprosić wszystkich kibiców za ten występ, bo takie spotkanie nie powinno się zdarzyć. Po ostatniej wygranej w Lublinie drużyna chyba za bardzo pomyślała, że mecze będą układać się po jej myśli. Mam wrażenie, że wszyscy myśleli o własnych statystykach, a nie jak pomóc zespołowi. Przekazałem to w szatni graczom i mówię to teraz. Można notować świetne statystyki w przegrywającej drużynie, ale nie o to chodzi. To nic nie daje – powiedział Andrzej Urban.
Po meczu swoje niezadowolenie z postawy zespołu wyrazili również ostrowscy kibice. W kierunku koszykarzy Tasomix Rosiek Stali padło z ich strony sporo mocnych słów. -Na pewno to była trudna sytuacja dla zawodników, ale trzeba wziąć to na klatę i zmienić oblicze. Jeszcze raz podkreślam, że podejście do spotkania było fatalne. Przegrywaliśmy każde pojedyncze posiadanie, ale to wszystko dotyczy nie tylko koszykarzy, ale także mnie, bo to ja przygotowywałem ich do tego pojedynku. Ja również nawaliłem. W tym przypadku nie chodzi jednak o taktykę ani żadne skomplikowane historie. Przegrywaliśmy w podstawowych elementach koszykówki – stwierdził Urban.
Największym mankamentem w grze “Stalówki” była obrona, a w zasadziej jej brak. – Do przerwy zespół z Torunia spudłował jeden rzut za dwa punkty, co pokazuje, jaką katastrofą była nasza defensywa. Nie realizowaliśmy nawet fundamentów gry w koszykówkę. Ofensywnie też się nie otworzyliśmy, ale to nie miało aż takiego znaczenia, skoro w trzech kwartach drużyna traciła 25 lub więcej punktów – przyznał Urban.
Trener Stali zapowiada, że drużyna zrobi wszystko, by zmazać plamę w kolejnych meczach. Tego oczekują również ostrowscy kibice, dla których poniedziałkowa wizyta w Toruniu była koszmarem. – Musimy zmienić nasz mental, bo w przeciwnym razie nie będziemy wygrywać. Z tego meczu nie potrafię wyciągnąć nawet jednej małej pozytywnej rzeczy – podsumował Urban.
Dodajmy, że okazja do rehabilitacji już niedługo, bo 13 listopada Tasomix Rosiek Stal uda się do Słupska, gdzie zmierzy się z Energa Czarnymi. Zadanie będzie piekielnie trudne, bo rywal spisuje się na razie bardzo dobrze i zajmuje czwarte miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. Z kolei tydzień później zespół zagra w 3mk Arenie, a jego przeciwnikiem będzie Miasto Szkła Krosno.


