Basket Ostrovia cały czas niepokonana w rozgrywkach 2. Ligi Kobiet. W niedzielę podopieczne trenera Mateusza Dwornika pokonały we własnej hali ENEA AZS AJP Gorzów 85:70. Ostrowianki odniosły w ten sposób szóste zwycięstwo w obecnym sezonie, a warto podkreślić, że do rywalizacji przystąpiły poważnie osłabione.

Na parkiecie nie mogła pojawić się bowiem Agata Kasprzycka, która do tej pory była kluczową postacią drużyny. – Zmagała się z lekkim urazem i dlatego nie wystąpiła – podkreślił trener Basket Ostrovii Mateusz Dwornik.

Jego drużyna nie najlepiej rozpoczęła niedzielną konfrontację. Przyjezdne wykorzystały problemy ostrowianek i prowadziły 10:3. – Nie mogliśmy od początku złapać rytmu w tym meczu. Jeszcze w tym sezonie nie graliśmy na obronę strefową. Na treningach realizowaliśmy mało założeń pod tym kątem – zaznaczył szkoleniowiec ostrowianek.

Z czasem postawa gospodyń wyglądała jednak zdecydowanie lepiej. Basket Ostrovia szybko odrobiła straty, a później objęła prowadzenie. Po pierwszej kwarcie było już 27:19 dla miejscowych. Można powiedzieć, że od tego momentu przewaga ostrowianek nie była zagrożona.

O losach spotkania przesądziła ostatecznie trzecia kwarta, którą ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego wygrała 25:12. Rywalki nie były w stanie zerwać się już do odrabiania strat. W efekcie Basket Ostrovia zwyciężyła 85:70.

– Na pewno cieszy nas wygrana, aczkolwiek mamy też świadomość, że jest jeszcze dużo do poprawienia przed rewanżem w Gorzowie Wielkopolskim – podsumował trener Mateusz Dwornik.

Dodajmy, że do rewanżowego starcia dojdzie już za tydzień. Basket Ostrovię czeka trudne zadanie, ale ostrowianki zapowiadają walkę o kolejne zwycięstwo. Do własnej hali zespół powróci już 13 grudnia, kiedy podejmie ekipę z Bydgoszczy.

Basket Ostrovia Ostrów – Enea AZS AJP Gorzów Wielkopolski 85:70 (27:19, 21:20, 25:12, 12:19)

Basket Ostrovia: Wojtysiak 23, Cebulska 17, Świtała 13, Motyl 11, Marciniak 10, Parysek-Bochniak 4, Korczewska 3, Lisiak 2, Grzebielucha 2, Frankiewicz 0, Wasielak 0, Chwiłkowska 0.



reklama