Tasomix Rosiek Stal z piątą wygraną w rozgrywkach Orlen Basket Ligi. W sobotę podopieczni Andrzeja Urbana nie dali szans Śląskowi Wrocław, pokonując go w 3mk Arenie 93:72. O sukcesie zespołu zdecydowała przede wszystkim znakomita pierwsza połowa.

Do przerwy było 52:31 dla ostrowian, którzy musieli radzić sobie bez swojego kapitana Daniela Gołębiowskiego. Osłabiona „Stalówka” grała jednak koncertowo. Liderem drużyny był Luka Sakota, którego występ w tym pojedynku stał pod znakiem zapytania. Chorwat miał na swoim koncie 23 punkty. Trafił pięć trójek na stuprocentowej skuteczności i 9 na 12 rzutów z gry! Po jego kolejnych zagraniach ręce same składały się do oklasków.

Śląsk prezentował się z kolei fatalnie, o czym najlepiej świadczy zaledwie… jeden celny rzut za dwa w pierwszych dwóch kwartach! Taka skuteczność na poziomie Orlen Basket Ligi jest rzadko spotykana. Oczywiście, swój udział mieli w tym ostrowianie, którzy grali bardzo dobrze w obronie i zmuszali przeciwnika do błędów.

Kibice mogli się jedynie zastanawiać, czy Stal, która ma krótką ławkę, wytrzyma trudy całego spotkania. Szybko okazało się jednak, że obawy były niepotrzebne. Zespół Andrzeja Urbana cały czas kontrolował przebieg wydarzeń na parkiecie i bez problemu dowiózł zwycięstwo z odwiecznym rywalem.

Ostrowscy kibice opuszczali 3mk Arenę w znakomitych nastrojach. Ich drużyna nie będzie mieć jednak czasu na świętowanie, bo już 23 grudnia podejmie Tauron GTK Gliwice. Początek tego pojedynku został zaplanowany na godzinę 18:00.

Na ten moment ostrowianie mają 16 punktów i zajmują ósme miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi, ale kolejka ciągle trwa i niektóre zespoły dopiero będą rozgrywać swoje spotkania. Nie zmienia to jednak faktu, że drużyna wykonała w ostatnich tygodniach ogromny progres. Najlepiej obrazują to zresztą wyniki, bo „Stalówka” wygrała cztery z ostatnich pięciu pojedynków.

Tasomix Rosiek Stal Ostrów – WKS Śląsk Wrocław 93:72 (24:17, 28:14, 24:17, 17:24)

reklama
reklama