W drugiej kwarcie Tasomix Rosiek Stal zbudowała pokaźną przewagę i wydawało się, że będzie pewnie zmierzać po kolejne zwycięstwo. Po przerwie gra ostrowian się jednak załamała. Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń odrobiły wszystkie straty i o losach rywalizacji decydowała końcówka. Na szczęście więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Andrzeja Urbana, którzy wygrali 77:75, wykonując kolejny ważny krok w kierunku fazy play-off.

Ostrowianie przystąpili do niedzielnego pojedynku podbudowani bardzo dobrym występem w poprzedniej kolejce, kiedy w efektowny sposób ograli w 3mk Arenie PGE Start Lublin. Dzięki temu “Stalówka” zwiększyła swoje szanse na udział w fazie play-off. Teraz podopieczni Andrzeja Urbana chcieli iść za ciosem.

reklama

Arriva Lotto Twarde Pierniki przyjechały natomiast do Ostrowa Wielkopolskiego po wyjazdowej przegranej z Energą Czarnymi Słupsk. Torunianie wygrali jednak dwa wcześniejsze starcia z Miastem Szkła Krosno i PGE Startem Lublin. Ich celem był zatem powrót na zwycięską ścieżkę.

Pierwsza kwarta była dość wyrównana i zakończyła się wynikiem 21:18 dla ostrowian. Później na boisku doszło już do pełnej dominacji gospodarzy, którzy bardzo szybko odjeżdżali rywalowi. Torunianie popełniali coraz więcej błędów, a “Stalówka” wspierana głośnym dopingiem kibiców się napędzała. W efekcie do przerwy prowadziła 45:31, choć w pewnym momencie miała nawet 17 punktów zaliczki.

Trzecia kwarta to jednak fatalna postawa podopiecznych Andrzeja Urbana. Ostrowianie zaczęli popełniać błędy, a poza tym szwankowała skuteczność. Zwłaszcza w rzutach za trzy, które w pierwszej połowie były ogromnym atutem gospodarzy. Warto bowiem wspomnieć, że do przerwy Stal trafiła osiem razy z dystansu. Później w tym elemencie zdecydowanie poprawili się torunianie, którzy uwierzyli, że mecz można jeszcze odwrócić. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty przyjezdni odbili prowadzenie.

W decydującej odsłonie dnia Tasomix Rosiek Stal uciekała rywalowi na sześć punktów, ale nie była w stanie zbudować bezpiecznej zaliczki. Torunianie za każdym razem odpowiadali i wszystko rozstrzygnęło się w końcówce. Bohaterem okazał się Quan Jackson, który imponował zarówno w ataku, jak i obronie.

Przed ostatnią akcją Stal prowadziła dwoma punktami, ale piłkę miał rywal. Wtedy przechwytem popisał się jednak Daniel Gołębiowski. W efekcie ostrowianie mogli świętować dwunastą wygraną w obecnym sezonie Orlen Basket Ligi.

Tasomix Rosiek Stal Ostrów – Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 77:75 (21:18, 24:13, 16:16)

reklama