Tasomix Rosiek Stal wygrała kolejne spotkanie w Orlen Basket Lidze, co zwiększa szanse zespołu na udział w fazie play-off lub play-in. Trener Andrzej Urban tonuje jednak nastroje i apeluje do kibiców. – Skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu i mam też nadzieję, że podobnie będą podchodzić do tego kibice – podkreślił szkoleniowiec.
Ostrowianie pokonali Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 77:75. Zespół rozegrał dwie różne połowy. W pierwszej prezentował się znakomicie. Dzięki temu udało się zbudować solidną przewagę. W pewnym momencie sięgnęła ona nawet 17 punktów.
-Cieszy nas wygrana, ale gra w drugiej połowie już niekoniecznie. Ta pierwsza była w naszym wykonaniu naprawdę solidna. Zatrzymaliśmy zespół z Torunia na 31 punktach. Poza tym byliśmy naprawdę skuteczni w rzutach za trzy, co w naszym przypadku nie jest w tym sezonie normą – stwierdził Andrzej Urban podczas pomeczowej konferencji prasowej.
Niestety, ostrowianie słabo weszliśmy w drugą część rywalizacji. – Pozwoliliśmy gościom na zbiórki w ataku. Mieli także otwarte pozycje po naszych błędach w obronie. Nie sądzę jednak, że uwierzyliśmy zbyt szybko, że to spotkanie zostało już wygrane. Koszykówka to gra serii. Musimy robić wszystko, by te niekorzystne były jak najkrótsze. Tym razem nam się to nie udało, bo torunianie odrobili wszystkie straty w jednej kwarcie. Myślę, że wiemy, gdzie był problem i to rozwiążemy – przyznał Urban.
Losy spotkanie rozstrzygnęła czwarta kwarta. Nerwowo było do samego końca, ale w decydujących akcjach więcej zimnej krwi zachowali ostrowianie, którzy wygrali w ten sposób swoje 12. spotkanie w obecnych rozgrywkach Orlen Basket Ligi.
-Czwarta kwarta była nerwowa z obu stron, ale wygraliśmy, co jest niezwykle istotne. Teraz spoglądamy na mecz ze Słupskiem. Zauważyłem też, że pojawiło się trochę pompowania balonika w kontekście play-off i play-in. My podchodzimy do tego tematu spokojnie. Skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu i mam też nadzieję, że podobnie będą podchodzić do tego kibice. Nie będzie już łatwych meczów. Każde zwycięstwo powinno nas cieszyć, ale najważniejsze to nie wybiegać zbyt daleko – podsumował szkoleniowiec Tasomix Rosiek Stali.


