Przewaga parkietu w ćwierćfinale play-off nie dla Arged BM Slam Stali. Wicemistrzowie Polski nie mieli większych szans w ostatnim meczu sezonu zasadniczego we Włocławku. Przegrali z Anwilem 78:84, choć przez większą część spotkania przewaga mistrzów Polski była znacznie wyższa.

Ostrowski zespół, by zająć czwarte miejsce, musiał nie tylko wygrać we Włocławku, ale zrobić to różnicą co najmniej 8 punktów. Początek spotkania był koszmarny dla Arged BM Slam Stali, która z uporem maniaka próbowała rzucać z dystansu. Przez prawie 5 minut nie zdobyła punktu, a Anwil miał już ich 10.

reklama

Choć później mecz się wyrównał, a wynik oscylował w granicach remisu, to jednak Anwil nawet przez moment nie przestał go kontrolować. Grę ostrowian poprawiło wejście na parkiet Shawna Kinga. O dziwo mecz Wojciech Kamiński rozpoczął bez najlepszego zbierającego ligi. King rzucił 8 punktów i zebrał aż 17 piłek.

W Anwilu odżył Ivan Almeida, który przeciwko drużynie z Ostrowa dostaje zazwyczaj nadludzkich sił. Rzucił 19 punktów i praktycznie w pojedynkę sprawił, że gospodarze odjechali wicemistrzowi Polski. Celnie rzucał Walerij Lichodiej, a w drugiej połowie ważne punkty dorzucił także Michał Ignerski.

Anwil w połowie czwartej kwarty wygrywał już 77:59 i stało się jasne, że Arged BM Slam Stal nie wywalczy czwarte miejsca. Do play-offów zespół Wojciecha Kamińskiego przystąpi z piątego miejsca, trafiając na Anwil Włocławek. Patrząc na niedzielny mecz obu drużyn, trudno być optymistą. Play-offy niby rządzą się swoimi prawami, ale realnie trzeba spojrzeć na to, że ostrowianie w całym sezonie zasadniczy wygrali tylko raz z zespołem z wielkiej czwórki, pokonując u siebie Stelmet Enea BC Zielona Góra.

Anwil Włocławek – Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 84:78 (20:15, 20:21, 23:19, 21:23)

Anwil: Ivan Almeida 19, Walerij Lichodiej 14, Michał Ignerski 10, Kamil Łączyński 9, Szymon Szewczyk 8, Aaron Broussard 8, Jarosław Zyskowski 6, Chase Simon 5, Michał Michalak 3, Adam Piatek 2, Igor Wadowski 0, Aleksander Czyż 0.

Arged BM Slam Stal: Casper Ware 13, Przemysław Żołnierewicz 12, Michał Chyliński 10, Michał Nowakowski 9, Mike Scott 9, Shawn King 8, Witalij Kowalenko 7, Ivan Maras 6, Daniel Szymkiewicz 4, Mateusz Kostrzewski 0, Nemanja Jaramaz 0.

reklama