Żużlowcy Arged Malesa TŻ Ostrovia pokonali na własnym torze Car Gwarant Start Gniezno 50:40 w meczu o finał Nice 1 Ligi Żużlowej. Walka toczyła się do ostatniego biegu, w którym zwyciężył duet Tomasz Gapiński i Sam Masters.
Ależ dramaturgia, ależ emocje. Arged Malesa TŻ Ostrovia przegrywała przez 29 wyścigów dwumecz z Car Gwarant Startem Gniezno i była poza finałem. Ostatni, 15 wyścig meczu w Ostrowie, a 30 w dwumeczu para Sam Masters – Tomasz Gapiński wygrała podwójnie z Oskarem Fajferem i Olivierem Berntzonem 5:1, dzięki czemu rewanżowy półfinał zakończył się wygraną ostrowian 50:40, a dwumecz 90:89.
Start do 15 wyścigu należał do gości. Świetnie ruszył Oskar Fajfer. Przez moment było nawet 4:2 dla Startu, ale Sam Masters po zewnętrznej, a Tomasz Gapiński przy krawężniku wyprzedzili Fajfera i pomknęli do mety po podwójne zwycięstwo i awans. Po spotkaniu 10 tysięcy ostrowskich kibiców opanował szał radości. Smuciła się grupa około tysiąca fanów z Gniezna. Taki bywa sport. Piękny i nieprzewidywalny. Wysoka wygrana nie dałaby ostrowianom tyle radości. Sukces, który zrodził się w wielkich bólach, sprawił, że po meczu kilka tysięcy kibiców wiwatowało z całą drużyną Arged Malesa TŻ Ostrovia. – Dla takich chwil warto żyć – mówił szczęśliwy Radosław Strzelczyk, prezes klubu.
To nie była droga usłana różami do finału. Szło jak po grudzie. Pierwszy wyścig przegrany podwójnie. Fatalny bieg 11, w którym po starcie było 5:1 dla ostrowian, jednak Aleksandr Łoktajew nie zrozumiał się z Grzegorzem Walaskiem i z podwójnego prowadzenia zrobiło się 1:5. Grzegorz Walasek w wyścigu 14 dał się wyprzedził tuż przed metą Oskarowi Fajferowi. – Faktycznie w tym dwumeczu błędów było sporo. Koniec końców, wygraliśmy jednym punktem i to my się cieszymy z awansu do finału – powiedział Mariusz Staszewski.
Każdy z żużlowców ostrowskiej drużyny był bohaterem, bo wygrał zespół. Kapitalną robotę zrobili juniorzy. Fantastyczną Sam Masters, który w końcówce sezonu jeździ wybornie. Czapki z głów przed Tomaszem Gapińskim, który zaczął nerwowo od upadku, ale skończył fantastycznie. Jest radość, jest finał Nice 1. Ligi Żużlowej. Konia z rzędem temu, kto by wymarzył sobie taki scenariusz. Faworyt PGG ROW Rybnik dojechał do finału, ale spotka się w nim z czarnym koniem rozgrywek, Arged Malesa TŻ Ostrovia. Wielki finał najpierw w Ostrowie 8 września. Rewanż tydzień później w Rybniku.
Arged Malesa TŻ Ostrovia – 50 (90)
9. Nicolai Klindt – 8+1 (1,2*,w,3,2)
10. Aleksandr Łoktajew – 5 (0,3,2,0)
11. Tomasz Gapiński – 10+2 (u,3,2*,3,2*)
12. Sam Masters – 11 (3,1,3,1,3)
13. Grzegorz Walasek – 8 (3,2,2,1,0)
14. Kamil Nowacki – 4 (3,0,1)
15. Marcin Kościelski – 4+2 (2*,2*,0)
Car Gwarant Start Gniezno – 40 (89)
1. Oskar Fajfer – 12 (3,2,3,2,1,1)
2. Jurica Pavlic – 8+2 (2*,0,1,2*,0,3)
3. Oliver Berntzon – 13 (2,3,3,3,2,0)
4. Mirosław Jabłoński – 3 (1,1,1,-)
5. Adrian Gała – 3 (1,1,1,-,-)
6. Mateusz Błażykowski – 0 (0,0,0)
7. Kevin Fajfer – 1 (1,0,0)
Bieg po biegu:
1. (65,82) O. Fajfer, Pavlic, Klindt, Łoktajew 1:5
2. (66,78) Nowacki, Kościelski, K. Fajfer, Błażykowski 5:1 (6:6)
3. (64,89) Masters, Berntzon, Jabłoński, Gapiński (u4) 3:3 (9:9)
4. (65,30) Walasek, Kościelski, Gała, K. Fajfer 5:1 (14:10)
5. (65,59) Gapińśki, O. Fajfer, Masters, Pavlic 4:2 (18:12)
6. (65,98) Berntzon, Walasek, Jabłoński, Nowacki 2:4 (20:16)
7. (66,60) Łoktajew, Klindt, Gała, Błażykowski 5:1 (25:17)
8. (66,57) O. Fajfer, Walasek, Pavlic, Kościelski 2:4 (27:21)
9. (67,08) Berntzon, Łoktajew, Jabłoński, Klindt (w/u) 2:4 (29:25)
10. (66,31) Masters, Gapiński, Gała, K. Fajfer 5:1 (34:26)
11. (67,10) Berntzon, Pavlic, Walasek, Łoktajew 1:5 (35:31)
12. (66,35) Gapiński, O. Fajfer, Nowacki, Błażykowski 4:2 (39:33)
13. (66,58) Klindt, Berntzon, Masters, Pavlic 4:2 (43:35)
14. (66,63) Pavlic, Klindt, O. Fajfer, Walasek 2:4 (45:39)
15. (67,12) Masters, Gapiński, O. Fajfer, Berntzon 5:1 (50:40)






















