Szkolą młodych żużlowców, inwestując ogromne pieniądze. Nic więc dziwnego, że chcą mieć ich u siebie na lata. Sebastian Szostak i Kacper Grzelak mają kontrakty z TŻ Ostrovia do końca 2024 roku. Z kolei Jakub Poczta i Jakub Krawczyk, którzy są o rok młodsi do końca sezonu 2025. Umowy obowiązują zatem do ukończenia wieku młodzieżowca.

reklama

Sebastian Szostak pod koniec sezonu 2019 zadebiutował w barażach w meczu ligowym. Wcześniej nie mógł, bo dopiero w połowie września skończył 16 lat. Na ligowy debiut czeka natomiast Kacper Grzelak, który nie miał w tym sezonie jeszcze skończone 16 lat. W przyszłym będzie mógł już jeździć w lidze.

Na szczęście dwaj 15-latkowie Jakub Poczta i Jakub Krawczyk kolejne urodziny obchodzą odpowiednio w styczniu i lutym, więc na początek przyszłego sezonu będą mogli już być wystawiani do składu na mecze ligowe. – Zważywszy na to, jakich juniorów można było ściągnąć do Ostrowa, uznałem, że bardziej pożyteczne będzie zainwestowanie w swoich wychowanków i danie im szansy. Nie narzucamy na nich presji. Mają się uczyć, a gdzie to najlepiej robić, jak nie w lidze. Przed nimi sporo pracy, ale to ambitne chłopaki z możliwościami. Dostają szansę i mam nadzieję, że ją wykorzystają – mówi trener Mariusz Staszewski.

Od początku ostrowski klub dba o to, by młodzieżowcy mieli do dyspozycji wysokiej klasy sprzęt. – Będą startować na silnikach od Antona Nischlera. To ważne, że zarówno juniorzy jak i nasi seniorzy będą mieli dostęp do takiego tunera – dodaje Staszewski. – To przyszłość ostrowskiego żużla i dbamy o nich najlepiej jak potrafimy. Chcemy, by mieli dostęp do najwyższej klasy sprzętu. Nasza młodzież ma się uczyć u boku doświadczonych seniorów, którzy na pewno nie odmówią im pomocy i rady – podkreśla Radosław Strzelczyk, prezes klubu.

reklama