Związek Piłki Ręcznej w Polsce wysłał do klubów pismo z sugestią zakończenia bieżących rozgrywek bez wyłaniania zwycięzców w I lidze, a co za tym idzie również bez awansów i spadków. Kluby do wtorku do godziny 15:00 mają przesłać swoje stanowisko w tej sprawie. KPR Ostrovia nie zgadza się na takie rozwiązanie.
–Przy bieżącym stanie zaawansowania rozgrywek oraz braku perspektyw określenia daty ich wznowienia, a zatem i dokończenia w pełnym wymiarze (w tym uwzględniając rozgrywki barażowe), rekomendujemy ich zakończenie na obecnym etapie, co oznaczałoby, że nie zostaną wyłonieni zwycięzcy (a co za tym idzie brak awansu do wyższej klasy w sezonie 2020/21), jak i zespoły spadające do niższych klas. Takie podejście skutkowałoby rozpoczęciem rozgrywek sezonu 2020/2021 w aktualnym składzie drużyn I i II Ligi Kobiet oraz Mężczyzn w bieżącym sezonie – czytamy w piśmie podpisanym przez dyrektora ds. rozgrywek Mirosława Bauma.
Przypomnijmy, że zgodnie z regulaminem rozgrywek, zwycięzcy trzech grup I ligi mieli rozegrać turniej barażowy. Jego zwycięzca bezpośrednio awansowałby do PGNiG Superligi, a drugi zespół grałby baraż z przedostatnią drużyną najwyższej klasy rozgrywkowej. KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski jest aktualnie liderem grupy B I ligi. – Absolutnie nie zgadzamy się z taką propozycją zakończenia sezonu. Byłoby to zaprzepaszczenie ciężkiej pracy, którą wykonał sztab szkoleniowy i zawodnicy – mówi Paweł Staszak, prezes KPR Ostrovia.
–Rozmawiałem też o tej sprawie z trenerami. Chcemy, aby klasyfikacja drużyn została ustalona. Jeśli sytuacja w kraju się ustabilizuje, sugerujemy rozegranie turnieju między mistrzami wszystkich trzech grup I ligi, a jeśli nie będzie możliwości zorganizowania baraży, ZPRP powinien złożyć trzem mistrzom I ligi zaproszenie do PGNiG Superligi. Kto spełni warunki finansowe i organizacyjne, zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sytuacja jest wyjątkowa i trzeba brać pod uwagę ewentualne powiększenie PGNiG Superligi, a nie z góry zakładać nieklasyfikowanie drużyn i brak awansów – wyjaśnia Paweł Staszak.
Jeszcze bardziej poszkodowany może być zdecydowany lider grupy dolnośląskiej II ligi, SPR Szczypiorniak Gorzyce Wielkie, który pewnie zmierzał po awans do I ligi. Decyzja ZPRP zniweczyłaby cały sezon w wykonaniu beniaminka z Gminy Ostrów.
Więcej o sprawie napiszemy w środowym wydaniu gazetowym „Kuriera Ostrowskiego”.






