To było do przewidzenia. Łukasz Majewski pozostanie trenerem koszykarzy BM Slam Stali Ostrów. O takim rozwiązaniu mówił niedawno w „Rozmowach nie tylko o sporcie” prezes klubu, Bartosz Karasiński. Chęć dalszej pracy w Ostrowie jakiś czas temu w rozmowie z „Kurierem Ostrowskim” deklarował również sam Łukasz Majewski.

Łukasz Majewski to bez dwóch zdań największe odkrycie BM Slam Stali Ostrów minionego, przedwcześnie zakończonego sezonu 2019/2020. Ówczesny dyrektor sportowy otrzymał propozycję objęcia funkcji pierwszego trenera po nieudanym początku sezonu przez zespół BM Slam Stali Ostrów. – To była trudna decyzja, ale niczego nie żałuję. Wkręciłem się w tą pracę. Uczę się jej każdego dnia, ale naprawdę dobrze czuję się w tej roli – nie kryje Łukasz Majewski.

reklama

Łukasz Majewski przejął drużynę z bilansem 0-3 w Energa Basket Lidze. Rozgrywki zakończył z bilansem 10-12 na dziesiątej pozycji. Teraz będzie miał okazję od początku budować autorski zespół. Wcześniej bowiem przejął drużynę po Jacku Winnickim i później sukcesywnie dokonywał w nim korekt.

Generalnie założenie naszego klubu w momencie, kiedy Łukasz obejmował funkcję trenera było takie, żeby to była praca długofalowa. Zatem już w październiku 2019 roku zakładaliśmy, że Łukasz także w kolejnym sezonie będzie naszym trenerem. Debiut wypadł bardzo dobrze, Łukasz to nasz człowiek, grał w Stalówce, tu mieszka i żyje, więc cieszymy się, że nadal będzie prowadził nasz zespół. To odpowiedni człowiek do tej funkcji – mówi Bartosz Karasiński, prezes BM Slam Stali.

W tym momencie nie wiadomo, jeszcze jak będzie wyglądał sezon 2020/2021. Ostrowski klub stara się być gotowy na różne warianty. –Mamy opracowanych kilka scenariuszy odnośnie nowego sezonu. Sytuacja nie jest łatwa. Jest ciężka i dość skomplikowana, ale w przyszłość trzeba spoglądać z optymizmem. Trzeba walczyć na parkiecie i poza nim. Wierzymy, że razem z władzami miasta, naszymi sponsorami i kibicami dalej będziemy rozwijać klub – dodaje Bartosz Karasiński.

reklama