Nie przejęli się środową decyzją Komisarza Ligi o tym, że nie przyzna on licencji na grę w PGNiG Superlidze i w sportowej walce udowodnili na parkiecie, kto jest najlepszy w I lidze w sezonie 2019/2020. KPR Ostrovia wygrała w sobotę w Łodzi z KPR-em Legionowo i spełniła tym samym sportowe kryterium do udziału w rozgrywkach piłki ręcznej PGNiG Superligi w sezonie 2020/2021.
Początek spotkania był wyrównany. Toczył się praktycznie bramka za bramkę. W 13 minucie Ostrovia objęła pierwsze wprowadzenie 5:4. W 20 minucie KPR Legionowo po kontrze wygrywał już 10:7 po bramce Marka Podobasa i trener Maciej Nowakowski poprosił o czas. Po rzucie karnym skutecznie wykonanym przez Patryka Marciniaka w 23 minucie strata Ostrovii został zniwelowana do jednego trafienia.
Przy kolejnej kontrze Kamil Ciok przerwał nieprzepisowo akcję, za co zobaczył czerwoną kartkę. A dodajmy, że to najlepszy strzelec KPR Legionowo. Ostrovia po rzucie Marciniaka doprowadziła do remisu, a chwilę później było 11:10. Ostrovia grając w przewadze sześciu na czterech szybko odrobiła straty, a Jakub Przybylski podwyższył na 12:10 w 26 minucie. Do przerwy było 14:11 dla Ostrovii.
W 35 minucie po trafieniu Michała Bałwasa Ostrovia wygrywała 17:12 i było to na ten moment najwyższe prowadzenie w meczu barażowym. Świetnie w ataku pozycyjnym radził sobie młody Gracjan Wróbel, który po tym meczu odchodzi do Energa MKS-u Kalisz.
Po rzucie Damiana Krzywdy w 40 minucie było 20:15, a chwilę później Patryk Marciniak ośmieszył wręcz defensywę KPR Legionowo i rzucił 21 bramkę dla Ostrovii. Formalni goście meczu w Łodzi musieli prosić o kolejną przerwę na żądanie. Po wznowieniu Gracjan Wróbel popisał się kolejnym trafieniem, zwiększając przewagę Ostrovii do 7 bramek.
W 43 minucie KPR Legionowo zdobył 2 bramki z rzędu i odrobił nieco strat. Później jednak Ostrovia kontrolowała sytuację prowadząc różnicą 6-7 trafień. W 50 minucie Patryk Marciniak prawie z zerowego kąta umieścił piłkę w siatce i Ostrovia prowadziła 28:21. Ostatecznie KPR Ostrovia wygrała z KPR-em Legionowo 32:26. Radość po meczu była, aczkolwiek zwycięstwo w tym barażu miało słodko-gorzki smak. O ile większa byłaby feta, gdyby teraz po spełnieniu kryterium sportowego, klub miał miesiąc czasu na spełnienie pozostałych kryteriów do gry w PGNiG Superlidze.
KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – KPR Legionowo 32:26 (14:11)
KPR Ostrovia: Foluszny, Foterek – Przybylski 5, Bałwas 3, Kryszczak, Salamon 1, Bestian, Marciniak 9, Szych, Wojciechowski 1, Staniek 2, Wołowicz 2, Wróbel 4, Krzywda 5, Zimny
KPR Legionowo: Węgrzyn, Lipka, Szałkucki – Podobas 4, Prątnicki 2, Kostro 4, Suliński 3, Kasprzak 3, Fąfara 2, Wołowiec 3, Chabior 5, Olkowski, Ciok






