Będzie ostrowski akcent w drużynie Arged BMSlam Stali. Kontrakt w rodzinnym mieście podpisał Marcin Dymała, który po raz ostatni grał w Ostrowie po powrocie na parkiety ekstraklasy w 2015 roku. – Cieszę się, że wracam do domu – mówi nam 29-letni koszykarz.
Arged BMSlam Stal Ostrów potwierdziła w poniedziałek to, o czym spekulowało się od jakiegoś czasu. Marcin Dymała wraca do Ostrowa. – 29-letni zawodnik podpisał właśnie kontrakt z naszym klubem. Cieszymy się, że Marcin Dymała ponownie zakładać będzie żółto-niebieską koszulkę naszej ,,Stalówki” – napisał klub w swoich mediach społecznościowych.
Dymała miał krótki epizod w stali w ekstraklasie za czasów trenera Zorana Sretenovicia. Teraz liczy na to, że będzie odgrywał większą rolę w drużynie. – Żaden trener nie obieca nikomu minut. Trzeba je sobie wywalczyć na treningach. Rozmawiałem z trenerem Łukaszem Majewskim. Mówił mi o swojej wizji gry i tym, jaką rolę widzi dla mnie. Z racji tego, że jestem graczem uniwersalnym będzie mógł mnie wykorzystać na pozycjach od jeden, poprzez dwójkę, a nawet jako niskiego skrzydłowego – wyjaśnia Marcin Dymała.
Ostrowianin cieszy się, że trafia do zespołu z aspiracjami. – Transfery Jamesa Florence’a czy Josipa Sobina robią wrażenie, a przecież jeszcze kilka pozycji jest do obsadzenia. Mam nadzieję, że stworzymy naprawdę fajną drużynę – dodaje koszykarz.
Marcin Dymała po tym jak odszedł z Ostrowa grał przez trzy sezony w Spójni Stargard, a ostatni rok spędził w pierwszej lidze w drużynie Miasta Szkła Krosno. Notował tam średnio prawie 18 punktów, ponad 6 zbiórek i prawie 5 asyst, przebywając na parkiecie przeciętnie 30 minut. – Były inne oferty, m.in. ze Stargardu i Dąbrowy Górniczej. Najbardziej obok tej z Ostrowa rozważałem także powrót do Spójni, ale zdecydowałem się ostatecznie na grę w rodzinnym mieście – kończy Marcin Dymała.
Grafika: Facebook BM Slam Stal S.A.





