W pojedynku sąsiadów w tabeli grupy B I ligi pomiędzy KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski a Borem Oborniki Śląskie pewne zwycięstwo gospodarzy. W Arenie Ostrów biało-czerwoni pokonali szósty w tabeli Bór aż 29:19, prowadząc do przerwy 17:9.

reklama

Ostrovia wróciła do obrony 3-2-1, która w poprzednim sezonie przynosiła znakomite efekty. Tak zagrała w Lesznie, gdzie rozgromiła MKS Real Astomal, a podobną defensywę zastosowała przeciwko Borowi Oborniki Śląskie. Dało to efekt w postaci prowadzenie 6:2. Dzięki wysuniętej obronie udało się przechwycić kilka piłek i wyprowadzić kontry.

Bór jednak pozbierał się i odrobił straty, bo doprowadził nawet do remisu 7:7. Mógł nawet wygrywać, ale świetne wejście z ławki na rzuty karne zanotował Jakub Zimny. Obchodzący niedawno 18 urodziny bramkarz odbił dwa rzuty karne. Po przerwie wszedł, zastępując w bramce również bardzo dobrze spisującego się Patryka Folusznego.

Ostrovii atak pozycyjny wychodził przeciętnie, ale za to większość bramek zdobywała z kontry. Na początku drugiej połowy zespół z Obornik Śląskich zbliżył się do Ostrovii na pięć bramek, ale później gospodarze znów odskoczyli, pewnie wygrywając 29:19. Dzięki temu zwycięstwu przeskoczyli w tabeli Grunwald Poznań i zrównali się punktami ze Stalą Gorzów.

reklama