Niekończąca się opowieść w kwestiach kadrowych w BM Slam Stali Ostrów trwa w najlepsze. Najpierw klub poinformował, że na wniosek trenera odwiesił Jaya Threatta, a teraz okazało się, że środkowy, Javon McCrea nie podpisze kontraktu, bowiem nie przeszedł testów medycznych.
Całe szczęście, że BM Slam Stal Ostrów nie zakontraktowała „kota w worku”. Javon McCrea może i miał niezłe statystyki oraz ciekawe CV, ale nie podpisze kontraktu w ostrowskim klubie. – Informujemy, że Javon McCrea nie będzie zawodnikiem naszej drużyny w trwającym sezonie. Amerykański koszykarz nie przeszedł pozytywnie testów medycznych – czytamy w komunikacie BM Slam Stali Ostrów.
Zespół Łukasza Majewskiego pozostaje zatem nadal bez klasycznego środkowego, bo za takiego nie można uznać Nikoli Jevtovicia, który najpierw został zawieszony, a później przywrócony do zespołu. Podobny los, tyle tylko, że po dłuższym okresie zawieszenia spotkał Jaya Threatta. Amerykanin nie zgodził się na rozwiązanie kontraktu i cały czas przebywał w Ostrowie. Nie trenował jednak z zespołem. W poniedziałek klub poinformował, że na wniosek trenera Majewskiego, zarząd postanowił przywrócić Jaya Threatt do drużyny. Amerykanin wznowił treningi.
Sytuacja wygląda zatem w ten sposób, że do drużyny powrócił rozgrywający, którego ten zespół ewidentnie potrzebował. Czy Jay Threatt jest optymalnym wyborem? Na ten moment lepszego pewnie nie ma. Jest na miejscu. Klub musi i tak mu płacić, a na dodatek nie kosztuje do dodatkowej licencji w PLK, więc z punktu ekonomicznego, rozwiązanie jest to jak najbardziej racjonalne. Pytanie, jak Threatt zafunkcjonuje po zawieszeniu i jak będzie zaangażowany w treningi i grę zespołu?
Nadal BM Slam Stal Ostrów będzie pewnie szukać centra. W sobotę o 17:30 w Gdyni zespół Łukasza Majewskiego zagra z Asseco Arką. O przełamanie złej passy będzie szalenie trudno. Zdobywca Pucharu Polski z zeszłego sezonu rozgrywki rozpoczął od bilansu 0-5.






