Poszli za ciosem i wygrali piąty mecz z rzędu. W sobotni wieczór szczypiorniści Ostrovii zwyciężyli w Piekarach Śląskich z tamtejszą Olimpią 35:30. Trwa zatem świetna passa podopiecznych trenerów Macieja Nowakowskiego i Rafała Stempniaka.

reklama

Ostrowianie w Piekarach Śląskich prowadzili od początku do końca. W 4 minucie było już 4:1, a osiem minut później 10:5. Praktycznie przez całą pierwszą połowę przewaga Ostrovii oscylowała w granicach 3-5 bramek. Do przerwy było 17:15, bowiem gospodarze nieco zniwelowali straty.

Po niespełna kwadransie gry w drugiej połowie, Ostrovia ponownie miała pięć bramek przewagi. W 44 minucie było 26:21, a w 49 aż 30:22. Było to najwyższe prowadzenie gości w całym meczu. Ostrovia spokojnie dowiozła do końca piąte z rzędu zwycięstwo, triumfując 35:30. Najwięcej bramek, aż 11 niemalże etatowo rzucił dla ostrowian Patryk Marciniak. Ważne jest to, że punktowali prawie wszyscy zawodnicy, w tym ci najmłodsi z Mateuszem Kryszczakiem włącznie.

Co prawda, to już nie ta Olimpia Piekary Śląskie, co przed rokiem, ale przypomnijmy, że w poprzedniej kolejce wygrała z liderem, Forza Śląskiem Wrocław.

Właśnie z tym rywalem Ostrovia zagra w następnej kolejce we Wrocławiu. Póki co, brawa dla zespołu i trenerów za coraz lepszą grę, bo początek sezonu nie zwiastował tego, że biało-czerwoni będą bić się w ścisłej czołówce grupy B I ligi.

Olimpia Medex Piekary Śląskie – KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 30:35 (15:17)

KPR Ostrovia: Foluszny, Foterek – Przybylski 3, Bałwas 7, Kryszczak 1, Salamon 1, Marciniak 11, M.Wojciechowski 3, Staniek 4, Wołowicz, Wróbel, Krzywda 4, Brychcy 1.

Najwięcej dla Olimpii: Parzonka 7, Rosół 6, Miłek 5.

reklama