Już 27 sierpnia, czyli ponad miesiąc wcześniej niż to zazwyczaj bywało wystartować ma sezon 2020/2021 w koszykarskiej Energa Basket Lidze. W tym momencie rodzi się pytanie, w którym obiekcie zagra drużyna BM Slam Stali Ostrów.
Właściciele obiektów przy Kusocińskiego 1 od dłuższego czasu zapewniali, że sezon 2020/2021 będzie pierwszym, w którym zespół zagra w przebudowanej hali K1. Nieoficjalnie wiadomo, że obiekt miał być oddany do użytku najwcześniej w październiku br. Patrząc na stan zaawansowania przebudowy, wydaje się, że to termin i tak mało realny. Prezes Bartosz Karasiński mówił w rozmowie z „Kurierem Ostrowskim”, że wstępnie rozpoczęto rozmowy z władzami miasta na temat koszykarskich obiektów w Ostrowie i szans, które dzięki nowej infrastrukturze zyskuje ta dyscyplina sportu. Rozmowy zawieszono jednak z uwagi na pandemię.
Arena Ostrów rośnie z każdym dniem i można zakładać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że będzie gotowa wcześniej niż przebudowany obiekt K1. Pierwotne plany zakończenia budowy Areny Ostrów zakładały 31 sierpnia 2020 roku. Oddanie do użytku oczekiwanej od wielu lat w Ostrowie hali widowiskowo-sportowej może zatem zbiec się ze startem nowego sezonu Energa Basket Ligi. Dramatem jednak będzie to, że do nowo powstałego obiektu mogą nie zostać wpuszczeni kibice, jeśli do tego czasu rząd nie zniesie zakazów dotyczących organizacji imprez masowych. Jedno jest pewne, rozmowy na linii BM Slam Stal S.A. – władze Ostrowa Wielkopolskiego muszą przyśpieszyć. Sezon drużyna będzie pewnie mogła rozpocząć w nowym obiekcie, a przygotowania do niego, które ruszą najpóźniej na początku lipca, najprawdopodobniej odbywać się będą w halach przy ulicy Wrocławskiej lub Batorego.
Tymczasem prezes PLK S.A. i PZKOSZ Radosław Piesiewicz w piątkowym programie „Poranek z Polsatem Sport” poinformował, że sezon ligowy w Energa Basket Lidze wystartuje 27 sierpnia. Dzień wcześniej rozegrany zostanie mecz o Superpuchar, w którym mistrz kraju, Stelmet Enea BC Zielona Góra zmierzy się ze zdobywcą Pucharu Polski, Anwilem Włocławek.
Sezon ma zakończyć się w połowie maja przyszłego roku. Tak szybki start rozgrywek spowodowany jest obawą o ewentualną drugą falę pandemii koronawirusa. – Bierzemy pod uwagę, że możemy mieć przerwę w październiku czy listopadzie, jeśli nastąpi druga fala pandemii – mówił Piesiewicz w Polsacie Sport.






