Trener Maciej Nowakowski oraz zawodnicy KPR Ostrovia Patryk Marciniak i bramkarz Patryk Foluszny mieli powody do zadowolenia po ostatnim meczu pierwszej rundy rozgrywek. Ostrovia wreszcie gra ładnie dla oka i powrócił jej znak firmowy. Wysunięta obrona i szybki atak to klucz do pewnego zwycięstwa nad Borem Oborniki Śląskie 29:19, odnosząc siódmą wygraną w tym sezonie.
reklama





