Dla Szymona Ryżka, młodego koszykarza rodem z Pleszewa gra w FIBA Europe Cup to całkiem nowe doświadczenie. W meczu z węgierskim Szolnoki na parkiecie pojawił się zaledwie na trzy minuty, ale jak mówi, stara się czerpać garściami z możliwości gry w europejskich pucharach. Szymon Ryżek opowiedział także jak wygląda „bańka” we Włocławku.

reklama