Polacy, którzy zmienili świat – z cyklu „Lektury z górnej póły”

0

Mam nadzieję, że Państwo zdążyliście już przeczytać tom 1. o naszych wielkich rodakach, bo dzisiaj anonsował będę obiecany tom 2., który przypomni kolejne sylwetki Wielkich Zapomnianych Polaków.

Drogie Panie, czy mówi wam coś nazwa „Max Factor”? Oczywiście, że tak, to nazwa firmy produkującej kosmetyki (panie, które o to pytałem twierdziły, że to nazwa amerykańskiej firmy). Jej założycielem był jednak polski wynalazca urodzony w Zduńskiej Woli Maksymilian Faktorowicz. Biogram tego niezwykłego człowieka obfituje w takie niesamowite wydarzenia, jak ucieczka z Moskwy, wielodniowe ukrywanie się w lesie i dotarcie po wielu perypetiach do Stanów Zjednoczonych. To właśnie on wynalazł podkłady do makijażu i wymyślił termin „make-up”! A poza tym był współpracownikiem gabinetu charakteryzacji filmowej, a jednym z pierwszych ucharakteryzowanych aktorów przez Maxa był sam Charlie Chaplin!

reklama

A kim był ksiądz Jan Dzierżon? Dzisiaj jest człowiekiem mało znanym, a w wieku XIX był nazywany „Kopernikiem ula” i „Twórcą nowoczesnego pszczelarstwa”. Dzisiejsi pszczelarze nawet nie zdają sobie sprawy, ile mu zawdzięczają. To właśnie ksiądz Dzierżon odkrył, że trutnie, czyli samce pszczół rodzą się z jajeczek niezapłodnionych, a z zapłodnionych rodzą się pszczoły robotnice. Odkrył również zjawisko dzieworództwa pszczół – partenogenezy (jajeczko o jajeczko… pamiętacie to z „Sexmisji”?). Ksiądz Dzierżon opracował również nowoczesne rozbieralne ule. Pszczelarze całego świata, pamiętajcie o naszym rodaku.

Wiecie Państwo, że nasz rodak Józef Kosacki był nazywany „człowiekiem, który przyczynił się do wygrania II wojny światowej”? Co takiego uczynił? Wynalazł niezawodny ręczny wykrywacz min! Wojna to bardzo okrutne rzemiosło, tutaj nie ma humanitaryzmu, tu walczące strony wymyślają coraz bardziej wyrafinowane metody unicestwiania przeciwnika. Jednym z najokrutniejszych narzędzi do eliminowania żołnierzy są różnego rodzaju miny. Dlaczego? Bo zawsze są tak konstruowane, żeby jak najmniej zabić żołnierzy przeciwnika, a jak najwięcej ciężko ranić ( rannych przecież trzeba leczyć i się nimi opiekować). Cyniczne? A wojna jaka jest? Rycerska? Wolne żarty… W jaki sposób nasz genialny inżynier dokonał tego przełomowego wynalazku, opowiada jeden z rozdziałów tej książki.

Kolejnym zapomnianym Polakiem jest Kazimierz Prószyński, prekursor światowej kinematografii. Ten nasz rodak skonstruował aparat do rejestrowania i odtwarzania filmów! Niestety, nie opatentował swego wynalazku i za takich uchodzą bracia Lumiér. Uczciwie trzeba przyznać, że po latach August Lumiére powiedział: „byłem z bratem twórcą filmu francuskiego, ale istniał również pewien Polak Kazimierz Prószyński, który znacznie nas wyprzedził”. Pan Kazimierz wynalazł również ręczną kamerę oraz urządzenie, które jest do dzisiaj stosowane – obturator, który eliminuje drgania obrazu.

W tej książce jest opisanych wielu genialnych polskich wynalazców, muzyków, literatów, którzy mieli ogromny wkład w rozwój Europy i świata, ale na koniec chciałbym przedstawić sylwetkę arcypolskiego malarza i rysownika – Napoleona Ordy. Polska o nim zapomniała, a nasi sąsiedzi Białorusini robią wszystko, żeby zrobić z niego swego krajana. Na Białorusi ma Orda swoje ulice i pomniki, ich poczta wydaje znaczki z jego podobizną, ich mennica wybiła pamiątkowy medal… Nasz rodak w swojej twórczości zawsze stawiał Polskę na pierwszym planie. Ten niestrudzony wędrowiec podczas swoich wypraw malował i rysował polskie zamki i pałace, wiejskie zagrody, młyny i widoki Galicji, Żmudzi, Litwy, Podola i innych ojczystych stron. Jego twórczość jest dzisiaj bardzo ważnym źródłem historycznym, ukazującym często nieistniejące już nasze zabytki.

Umarł w Janowie koło Kobrynia, które znajduje się na terenie dzisiejszej Białorusi i dlatego robią oni wszystko, by naszego rodaka „usynowić”.

Niestety, „dobra zmiana” też o nim nie pamięta…

Sławomir Gralka

reklama