Bohdan Urbankowski – „Gniazdo polskie. Wspólna pamięć narodu” – z cyklu „Lektury z górnej póły”

0

Bohdan Urbankowski w swojej najnowszej książce snuje rozważania na temat Polski, a konkretnie uwarunkowań, które wpłynęły na to, że stanowimy wspólnotę. Jakie wydarzenia miały znaczenie na to, kim jesteśmy tu i teraz?

Nie ma nic gorszego niż niszczenie własnej kultury i tożsamości. Autor opisuje np. nauczycieli(!) języka polskiego, którzy z dumą mu mówili, że nie rozumieją Sienkiewicza i Żeromskiego. Nie dziwmy się, że młodzież mająca takich wychowawców zamienia się w stado barbarzyńców. Historycy bardzo niechętnie dzielą się z młodzieżą prawdą o naszym ostatnim królu Stanisławie Poniatowskim, który pobierał wielkie pieniądze od Rosji. Dokumenty potwierdzające upadek moralny tego króla zdobyto w ambasadzie rosyjskiej w trakcie insurekcji kościuszkowskiej. Powinno się tego zdrajcę powiesić, ale niestety, insurekcja przegrała, a Poniatowski za ruskie srebrniki podpisał w Grodnie ostatni rozbiór Polski i abdykował (abdykację podpisał 25.11.1795 roku w dniu imienin Katarzyny II – lepszego prezentu nikt tej carycy nie zrobił!).

reklama

Na stan naszej świadomości i wiedzy mają wpływ nauczyciele naszych dzieci. Nie możemy się zgadzać, żeby ludzie nie znający dawnej polskiej kultury i języka zajmowali się nauczaniem. A bez tej wiedzy cały kod kulturowy staje się obcy, obce stają się takie pojęcia, jak honor i patriotyzm, wierność Bogu i Ojczyźnie. Być może ta nieznajomość naszej dawnej kultury powoduje niechęć do czytania polskich arcydzieł?

Gdy przed II wojną światową ogłoszono plebiscyt na najlepsze polskie książki okazało się, że na pierwszych miejscach były dzieła Sienkiewicza; w latach 50-tych ubiegłego wieku podobny konkurs również przyniósł identyczny wynik – Sienkiewicz był bezkonkurencyjny! Należy pamiętać, że trylogia powstała, gdy Polski nie było na mapach i jej celem nadrzędnym była obrona tożsamości Polaków. W swojej książce Bohdan Urbankowski wskrzesza ludzi, którzy mieli wpływ na naszą historię i kulturę oraz przypomina wydarzenia mające wielkie znaczenie dla losów naszego narodu. Na przykład powstanie warszawskie, które wybuchło po wielu latach okupacji pokazało, że my – naród – istniejemy! Na 63 dni ujawniło się Państwo Polskie ze wszystkimi swoimi atrybutami: wojskiem, administracją i kulturą. Propaganda PRL nazywała powstańców bandytami, oskarżała o współpracę z Hitlerem i faszyzm. „Genialny” wynalazek komunistów – nowy rodzaj kłamstwa – kłamstwo tak monstrualne, że już nie wygląda na kłamstwo. Tu tylko dwa przykłady: ludzie, którzy przez całą okupację walczyli z Niemcami zostawali oskarżani o faszyzm i lądowali w UB-ckich kazamatach (np. rotmistrz Pilecki), a ci, co uratowali setki Żydów przed śmiercią byli przedstawiani jako banda mordująca Żydów (Brygada Świętokrzyska, która wyzwoliła obóz Holišovie ratując od śmierci setki Żydówek, jest ukazywana jako sojusznik Niemców i mordercy Żydów).
Jaki wpływ na naszą młodzież i ich przyszłą tożsamość będzie miało to, że jest nauczana przez historyków, którzy nie znają dobrze dziejów Polski, polonistów pałających niechęcią do Żeromskiego, Prusa i Sienkiewicza? Do czego mogą doprowadzić antypolskie działania propagandowe niszczące naszą tożsamość mogliśmy zaobserwować w 2010 roku na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Po jednej stronie stanęli ludzie modlący się w obliczu narodowej tragedii i młode bydlęta skandujące „chcemy Barabasza!”

Jeżeli przez trzydzieści lat nie udało się stworzyć jednolitego państwa, to jaka przyszłość nas czeka?

Tyś, Panie tarczą, Tyś nam i ostoją
W Twym ręku klęska, w Twoim i zwycięstwo,
Lecz daj nam, Panie raczej umrzeć stojąc,
Niźli żyć klęcząc

Sławomir Gralka

reklama