Wielkie sekrety arcydzieł sztuki – z cyklu „Lektury z górnej póły”

0

Dzisiejsza lektura skierowana jest do wszystkich, którzy się „nie znają na sztuce”. Kto się zatem na niej zna?

W wieku XX największym, a wręcz „genialnym artystą” był Włoch Pierro Manzoni. Czego dokonał? O profani, nie wiecie? W 1961 roku „Pan Artysta” własne łajno zapuszkował w 90 niewielkich pojemnikach i za wielkie pieniądze sprzedał to „dzieło sztuki” tym, co się znają na sztuce. (My ludzie prości, nieznający się na sztuce, byśmy tego do ręki nie wzięli). Oczywiście jak zawsze znalazło się grono ekspertów i „znawców”, którzy wychwalali to „arcydzieło”. Myślałem, że nikt już nie przebije „geniusza”, a tu proszę, niedawno objawił się jeszcze większy „artysta” – oczywiście tylko dla tych, którzy się „znają” na sztuce i ją „rozumieją”. Kolejny Włoch Savatore Garau stworzył „genialną” rzeźbę, którą nazwał „JESTEM”. Chłop się trudził, rozmyślał, przeżywał artystyczne męki i wreszcie jest!!! Pan „Artysta” stworzył niewidzialne dzieło, które sprzedał na aukcji za 15.000 euro! Jedynym namacalnym dowodem, że dzieło istnieje jest certyfikat autentyczności. Tak w ogóle to naprawdę trzeba być geniuszem, żeby sprzedać powietrze obleczone w kilka bełkotliwych przemyśleń „Pana Artysty”, czym jest owe dzieło.

reklama

Po tym przydługim wstępie o „geniuszach” sztuki współczesnej, aż mi głupio polecać te urocze gawędy o dziełach, które można dotknąć…

W roku 1838 Japończyk Hokusai Katsushika wykonał drzeworyt pt. „Fala monstrualna”, ukazujący zjawisko, które dopiero pod koniec XX wieku zostało potwierdzone naukowo. Taka fala nie ma pochodzenia sejsmicznego (to nie tsunami), jest często tworem zupełnie spokojnego morza, a jej wysokość może dochodzić do 25 metrów (średnia wysokość fal podczas sztormu, to 12 metrów)! Skąd ten Japończyk wiedział o takiej fali? Jest to tajemnica do rozwikłania, ale tu każdy rozdział jest pasjonującą opowieścią o sekretach ukrytych w dziełach sztuki.

W roku urodzin naszego wielkiego artysty Stanisława Wyspiańskiego doszło do niecodziennego wydarzenia. Otóż w 1869 roku na Wawelu, podczas prac renowacyjnych grobowca Kazimierza Wielkiego, odkryto jego doczesne szczątki. Była to wielka sensacja, bo uważano, że sarkofag jest tylko symbolicznym grobem-pomnikiem. Wewnątrz znaleziono również koronę królewską, berło oraz jabłko wykonane ze srebra. To odkrycie przyczyniło się do rehabilitacji (po 500 latach!) kronikarza Janka z Czarnkowa – szczegóły oczywiście w książce. Co ma z tym wspólnego Wyspiański? Nasz geniusz, po zapoznaniu się z dokumentami o tym niesamowitym wydarzeniu, stworzył projekt witraża pt. Kazimierz Wielki. Stanisław Wyspiański ukazał nam niesamowitą wizję władcy-upiora, który powstaje z martwych, aby poprowadzić swój lud do wolności…

Czy wiecie, że na naszej planecie są jeszcze niespenetrowane obiekty? W Chinach istnieje gigantyczna piramida, która do dzisiaj stoi niezbadana. Odkryto ją w 1974 roku i nikt się jeszcze nie odważył do niej wejść! Dla przypomnienia: najpierw przypadkowo odkryto terakotową armię liczącą ponad 7000 wojowników (każdy z nich ma inne rysy twarzy, nie ma dwóch identycznych figur), ale to tylko preludium, bo okazało się, że nieopodal znajduje się olbrzymi kopiec, który jest prawdopodobnie mauzoleum pierwszego cesarza Chin. Przekazy historyczne mówią o licznych pułapkach czyhających na szabrowników i poszukiwaczy przygód, więc być może nigdy nie poznamy co się znajduje w tej swoistej kapsule czasu, bo władze Chin zakazują zbliżania się do tego obiektu!

Niegdysiejsze dzieła sztuki zawierały w sobie tajemnicze symbole, alegorie i ukryte przekazy. Wielki malarz Jan van Eyck w swoim arcydziele Portret małżonków Arnolfinich zakodował tyle tajemnic, że obraz można podziwiać bez końca. Co widać w małym, wypukłym lusterku? O czym mówi tajemniczy napis na ścianie? A gorzkie pomarańcze?

Tyle tajemnic do rozwikłania i tyle jeszcze rozdziałów do omówienia, jednak muszę kończyć, bo właśnie pojawiła się wstrząsająca informacja, która zepsuła powietrze w moim domu: niewidzialna rzeźba to plagiat! Tak twierdzi amerykański „artysta” Tom Miller, który również „wyrzeźbił powietrze”. Szykuje się pasjonująca rozprawa sądowa!

Joanna Łenyk-Barszcz, Przemysław Barszcz Wielkie sekrety arcydzieł sztuki – poleca Sławomir Gralka.

Sławomir Gralka

reklama