Trener Igor Milicić był mocno niepocieszony po meczu o Suzuki Superpuchar Polski w Wałbrzychu. Jego zespół marzył o zgarnięciu brakującego w klubowej kolekcji trofeum, ale musiał obejść się smakiem. Tylko początek meczu był dobry, a po wyrównanej pierwszej połowie, gra ostrowian posypała się po przerwie. Czaru goryczy przelała czwarta kwarta. Na tle innych koszykarzy Arged BM Stali Ostrów dobrze zaprezentował się Trey Drechsel, który tyle co dołączył do drużyny.
reklama





