Jest duże prawdopodobieństwo, że piątkowy mecz w Grudziądzu był ostatnim w barwach Arged Malesy Ostrów dla Chrisa Holdera. Choć Australijczyk otrzymał z ostrowskiego klubu atrakcyjną ofertę startów w przyszłym sezonie w eWinner 1.Lidze, to jednak skłania się ku temu, by zostać w PGE Ekstralidze.

Chris Holder po nieudanych sezonach w Toruniu, zmienił w 2022 roku barwy klubowe i odbudował się w Arged Malesie Ostrów. Był liderem beniaminka PGE Ekstraligi. Imponował szczególnie na początku sezonu. Później bywało różnie, szczególnie na obcych torach. Ostatecznie wystąpił w 14 meczach Arged Malesy, w których zdobył z bonusami 143 punkty.

reklama

Dało mu to średnią biegową 1,959 i szesnastą średnią w PGE Ekstralidze przed Taiem Woffindenem, Piotrem Pawlickim, Danem Bewleyem czy Maksymem Drabikiem. Nic więc dziwnego, że Chris Holder ma oferty startów z PGE Ekstraligi na sezon 2023.

Po meczu z Apatorem w Ostrowie Holder nie krył, że otrzymał propozycję dalszych startów w Ostrowie, którą bardzo poważnie rozważa. Zaznaczył jednak, że nadal interesują go występy w PGE Ekstralidze. Wszystko wskazuje na to, że były mistrz świata z 2012 roku zdecyduje się na takie rozwiązanie. Nie wybrał jeszcze klubu, nigdzie nie złożył deklaracji startów w sezonie 2023, ale wszystko wskazuje na to, że skłoni się do pozostania w PGE Ekstralidze. Zainteresowana usługami Australijczyka jest Fogo Unia Leszno.

Być może Chris Holder poczeka jeszcze na ofertę z beniaminka PGE Ekstraligi. Nieoficjalnie wiadomo, że również klub z Grudziądza jest zainteresowany Chrisem Holderem. W takiej sytuacji Arged Malesa Ostrów musi rozglądać się za innym zawodnikiem zagranicznym. Warunki dalszych startów w Ostrowie ustalił już Oliver Berntzon. W Arged Malesie ma zostać także Matias Nielsen.

reklama