Arbiter Arkadiusz Kalwasiński, który niedawno awansował do grona sędziów ekstraligowych popełnił błąd, który wypaczył wynik meczu w Grudziądzu. Tak jak większości obserwatorów tego spotkania się wydawało, powtórka wyścigu 15 powinna odbyć się w pełnym składzie. Potwierdził to w Magazynie PGE Ekstraligi szef sędziów, Leszek Demski. Podobnego zdania byli wszyscy eksperci w studio.
Sędziowie w tym sezonie nie mają najlepszej passy. Popełniają sporo błędów i czasami niestety wpływają na wyniki meczów. Jak bowiem inaczej ocenić decyzję Arkadiusza Kalwasińskiego w Grudziądzu, gdzie w pierwszym wirażu ostatniego biegu miało miejsce klasyczne domino. Przemysław Pawlicki przy krawężniku poszerzył tor jazdy, silą rzeczy od krawężnika musiał się odsunąć Chris Holder, a zabrakło miejsca dla jadącego po zewnętrznej Olivera Berntzona.
–Sytuacja ewidentnie nadawała się do powtórzenia wyścigu w czwórkę – ocenił Leszek Demski. O tym, że sędzia popełnił błąd, wykluczając Berntzona, mówili także wszyscy eksperci w studio Canal+ Sport 5. – Powinno się to wszystko rozstrzygnąć w sportowej walce na torze – dodał Marek Cieślak.
Sam Berntzon też po meczu ocenił, że sytuacja nadawała się oczywiście do powtórki w pełnej obsadzie. – To był ostatni mecz sezonu. Ostatni wyścig, w którym ważyły się losy meczu. Było klasyczne żużlowe domino. Uważam, że sędzia podjął złą decyzję – mówił szwedzki żużlowiec.
Czasu niestety nie cofniemy, a błąd sędziego odarł z emocji piękny mecz w Grudziądzu na koniec sezonu, gdzie teoretycznie walczące o przysłowiową pietruszkę drużyny stworzyły kapitalne widowisko. I tylko szkoda, że popsuł je najsłabszy bohater tego spektaklu, sędzia Arkadiusz Kalwasiński z Torunia.
Przypomnijmy, że po 14 biegach było tylko 43:41 dla ZOOleszcz GKM-u Grudziądz. W ostatnim wyścigu ostrowianie mogli odwócić losy spotkania i wygrać swój pierwszy mecz w PGE Ekstralidze. Niestety, decyzja sędziego nie pozwoliła tego rozstrzgnąć w sportowej walce. Osamotniony Chris Holder w powtórce przegrał 2:4, a cały mecz zakończył się porażką Arged Malesy Ostrów 43:47.






