Pełna rehabilitacja. BM Stal pewnie ograła Arkę (foto)

0

13

Zdjęcie 13 z 14

Suzuki Arka Gdynia bez szans w Arenie Ostrów. Koncertowała gra ostrowian po przerwie sprawiła, że BM Stal Ostrów odniosła pewne zwycięstwo 102:73 i w pełni się zrehabilitowała za porażkę sprzed kilku dni w Sopocie. Z bilansem 7-2 zespół Andrzeja Urbana jest w ścisłej czołówce tabeli Energa Basket Ligi.

reklama

BM Stal rozpoczęła mecz z ogromnym animuszem. Prowadziła 11:3, a później 20:11. Wówczas o czas poprosił trener gości, Krzysztof Szubarga. Scottie Reynolds świetnie wszedł w mecz, bo w 6 minucie miał już na koncie 10 punktów. W końcówce kwarty gospodarze dali sobie zebrać kilka piłek w ataku i Arka po ponowieniach zdobywała punkty. Zebrała 11 piłek na tablicach, z tego aż 5 w ataku. Z kolei rzuty gospodarzy wykręciły się dwa razy w końcówce kwarty i po 10 minutach było tylko 24:21 dla ostrowian.

Druga kwarta przypominała nieco pierwszą, bo BM Stal znów rozpoczęła twardo w obronie i skutecznie w ataku. W 16 minucie prowadziła 40:27 po trójce Reynoldsa.  O czas poprosił Szubarga, a chwilę później musiał tak samo reagować Andrzej Urban, po dwie akcje w ataku nie wyszły jego drużynie. Ostatecznie do przerwy BM Stal prowadziła 45:36. Statystyki po dwóch kwartach obu zespołów były bardzo podobne. Przewaga gospodarzy wynikała głównie z minimalnej większej liczby trafionych rzutów za 2 punkty.

W 23 minucie po akcji Nemanji Djurisicia BM Stal wygrywała 53:39 i o przerwę na żądanie poprosił ponownie trener Arki. Kiedy Stal przyciskała w obronie i wyprowadzała szybki atak, czyli grała tak jak lubi, gdynianie byli bezradni. Po serii punktowej Adonisa Thomasa (2+3) i trójce Jakuba Garbacza w 26 minucie było już 64:41. W tym momencie wynik trzeciej kwarty brzmiał 19:5. Ostatecznie tę część meczu Stal wygrała 31:17 i prowadziła 76:53.

W czwartej kwarcie, kiedy losy meczu były już rozstrzygnięte, niepotrzebne nerwy wprowadzili sędziowie, którzy nie odgwizdali dwa razy wyraźnych kroków gości, a z kolei zagwizdali faul „z kosmosu” Damianowi Kuligowi. BM Stal nie dała wyprowadzić się z równowagi. Po serii trójek było 87:60 dla ostrowian w 36 minucie meczu. Ostatecznie żółto-niebiescy rozbili Suzuki Arkę Gdynia aż 102:73, demonstrując pokaz siły po przerwy. W całym meczu ostrowianie trafili aż 15 trójek na 28 prób.

We wtorek o 19:30 BM Stal zainauguruje rozgrywki ENBL, a ich pierwszym rywalem w europejskich pucharach będzie doskonale znany Ironi Ness Ziona. Z zespołem z Izraela mierzyli się w 2021 roku w „bańce” grupowej FIBA Europe Cup, a później grali z nim w finale tych rozgrywek w hali Maccabi Tel-Awiw. Raz górą była Stal, ale w decydującym o pucharze meczu lepszy okazał się Ironi. Po raz pierwszzy ekipa z Izraela zawita do Areny Ostrów. Szykują się duże emocje i dobry basket.

BM Stal Ostrów – Suzuki Arka Gdynia 102:73 (24:21, 21:15, 31:17, 26:20)

BM Stal: Jakub Garbacz 18, Nemanja Djurisić 17, Adonis Thomas 16, Aigars Skele 14, Scott Reynolds 13, Damian Kulig 9, Filip Siewruk 7, Aleksander Załucki 5, Ojars Silins 3, Krzysztof Rozpędowski 0, Bartosz Rachwalski 0, Antoni Waniak 0.

Arka: William Garrett 17, Bartłomiej Wołoszyn 16, Dominik Wilczek 13, Adrian Bogucki 7, Trey Wade 6, Novak Musić 6, Adam Hrycaniuk 4, Aleksy Janiec 3, Wiktor Sewioł 1, Jordan Harris 0

reklama