Prestiżowe derby w 2.Lidze Siatkówki Kobiet dla Energi MKS-u II Kalisz, które w Przygodzicach w sobotni wieczór pokonały Barycz Janków Przygodzki 3:1. O sukcesie kaliszanek zadecydowała przede wszystkim świetna zagrywka.
W pierwszym meczu obu drużyn w Kaliszu gospodynie wygrały 3:2. Jankowianki bardzo chciały się zrewanżować we własnej hali, ale nie udało się. Młody zespół z Kalisza od początku zaczął bombardować gospodynie mocną zagrywkę. Pierwszą partię wygrał 25:14.
–Rywal bardzo mocno zagrywał i z tym sobie nie poradziłyśmy – mówił po meczu trener Baryczy, Michał Wachowski. – Rzeczywiście, zagrywka była kluczowa. Mocno skomplikowałyśmy gospodyniom konstruowanie ataku. Bardzo cieszymy się z tej wygranej, bo na tej hali, przy tych kibicach, naprawdę trudno jest zwyciężyć – powiedział Wojciech Lalek, trener kaliszanek.
Drugi set zakończył się wygraną MKS-u 25:17. W trzeciej, najbardziej wyrównanej, gospodynie zagrały bardzo dobrze i po zaciętej końcówce zwyciężyły 25:23. Czwarty set rozpoczął się od mocnego uderzenia kaliszanek, które prowadziły 5:0. Później było 16:9. Barycz potrafiła odrobić dużą część strat, dzięki dobrej grze blokiem. Było 18:16, ale później trzy punkty z rzędu zdobyły rezerwy Energi MKS-u Kalisz, które wygrały 25:19, a cały mecz 3:1, wywożąc z Przygodzic cenne trzy punkty.
Dla Baryczy była to pierwsza porażka od 5 listopada ubiegłego roku. Kaliszanki przerwały tym samym serię siedmiu kolejnych zwycięstw beniaminka 2.Ligi Kobiet.
Barycz Janków Przygodzki – Energa MKS II Kalisz 1:3 (14:25, 17:25, 25:23, 19:25)





