Niesamowity mecz beniaminka 2.Ligi Kobiet w Siatkówce. Barycz Janków Przygodzki pokonała w sobotni wieczór w Pile lidera tabeli, KS Piłę 3:2. Gospodynie dotąd były niepokonane. Zespół trenera Michała Wachowskiego ograł je jako pierwszy w sezonie.

Początek meczu nic nie zapowiadał sensacji. Pilanki gładko wygrały 25:11. W drugim zwyciężyły 25:23, ale jak to stare porzekadło siatkarskie mówi… kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3, tak też się stało w Pile.

reklama

W trzecim secie Barycz wygrała 25:23. W czwartej 25:22 i doszło do niesamowicie zaciętego tie-breaku. W nim na przewagi 17:15 wygrał zespół z Jankowa Przygodzkiego. Sensacja w Pile stała się faktem.

Bardzo chcieliśmy zatrzeć złe wrażenie po meczu z Kaliszem. Zagraliśmy mądrze i stabilnie z wielką determinacja. Cieszymy się, że wygrywamy z niepokonanym zespołem.  Zagrała kompletnie cała drużyna.  Każda zmiana dawała kolejną jakość. Mamy prawdziwa drużynę – podkreślał po meczu trener Baryczy, Michał Wachowski.

Wymowny wpis w swoich mediach społecznościowych zamieścił klub z Piły. – Dziś na hali MOSiR w Pile zobaczyliśmy jak wygląda piękno sportu. Po znakomitym spotkaniu, po raz pierwszy w tym sezonie, po raz pierwszy przed własną publicznością, przegrywamy z Baryczą Janków Przygodzki . Ale…. cóż to był za mecz – czytamy na Facebooku KS Piła.

KS Piła – Barycz Janków Przygodzki 2:3 (25:11, 25:23, 23:25, 22:25, 15:17)

Fot. Facebook GLKS Barycz Janków Przygodzki

reklama