Koszykarze BM Stali przyjechali do Włocławka walczyć o zwycięstwo i przerwanie imponującej serii gospodarzy, którzy wygrali ostatnie siedem spotkań. Po niezwykle emocjonującej końcówce ostrowianie zwyciężyli 88:86 i zapewnili sobie trzecie miejsce przed fazą play-off.

Pierwsza kwarta to popis podopiecznych Andrzeja Urbana. Od początku grą zespołu znakomicie dyrygował Aigars Skele, który zaliczył w tej części meczu aż pięć asyst. Z jego podań umiejętnie korzystał między innymi Nemanja Djurišić. Czarnogórzec był nie do zatrzymania dla obrony Anwilu i zdobył aż 11 punktów. Gospodarze wyglądali na kompletnie bezradnych i przegrywali 17:28.

reklama

Początek drugiej kwarty wyglądał obiecująco. Dobrą zmianę dał Mateusz Zębski, ale później pojawiły się problemy. Przede wszystkim zacięła się gra w ataku. Poza tym ostrowianie mieli ogromne problemy z Malikiem Williamsem, który królował pod obiema tablicami. W efekcie przewaga Stali zaczęła topnieć. Na dwie i pół minuty przed końcem drugiej kwarty goście prowadzili już tylko trzema punktami i wydawało się, że Anwil pójdzie za ciosem. Na szczęście Stal zdołała w porę uspokoić grę i zeszła na przerwę z sześciopunktową zaliczką.

Pierwsze minuty po przerwie to koncertowa gra duetu Aigars Skele – Ojars Silins. Pierwszy znowu świetnie asystował, a drugi był skuteczny zarówno z dystansu jak i półdystansu. W Anwilu dwoił się i troił Kamil Łączyński, który już w trzeciej kwarcie zaliczył double – double (11 punktów i 10 asyst).

Anwil robił wszystko, żeby dogonić ostrowian. Gospodarzy poderwał Phil Greene, ale Stal również grała skutecznie. Wraz z upływem czasu atmosfera w hali stawała się coraz gorętsza. Emocje sięgnęły zenitu po starciu Aigarsa Skele z Victorem Sandersem. Obaj koszykarze zostali ukarani przewinieniem technicznym. Od tego momentu Łotysz był regularnie prowokowany przez rywali.

Na niewiele ponad trzy i pół minuty przed końcem Stal prowadziła 82:74 i wygrana była na wyciągnięcie ręki. Wtedy gospodarzom tlen podał Kamil Łączyński, który trafił dwie kolejne trójki. Chwilę później to samo zrobił Luke Petrasek i Anwil wyszedł na minimalne prowadzenie. To oznaczało nerwową końcówkę.

Decydującą o zwycięstwie akcję wykonał Michał Michalak, który został sfaulowany, a później wykorzystał dwa rzuty wolne. Ostrowianie wygrali 88:86, a to oznacza, że zajęli trzecią pozycję przed fazą play-off. Ekipa Andrzeja Urbana zmierzy się tym samym Grupa Sierleccy Czarnymi Słupsk.

Anwil Włocławek – BM Stal Ostrów 86:88 (17:28, 18:13, 25:25, 26:22)

Anwil: Petrasek 20, Łączyński 17, Williams 14, Greene 14, Sanders 7, Sobin 6, Moore 2, Słupiński 0, Bojanowski 0, Woroniecki 0.

BM Stal: Djurisić 19, Kulig 14, Michalak 13, Skele 12, Silins 11, Zębski 9, Garbacz 5, Thomas 3, Loncar 2.

reklama