Trener Arged Malesy długo na to czekał. Pierwszy taki mecz w tym sezonie

0

Tobiasz Musielak ma już za sobą przedmeczowy trening, a Victor Palovaara spotkanie w lidze szwedzkiej. Trener Mariusz Staszewski potwierdza, że z jednym i drugim zawodnikiem wszystko jest w porządku. A to oznacza, że w czwartkowej konfrontacji z ebebe PSŻ-em Poznań szkoleniowiec Arged Malesy pierwszy raz w tym sezonie będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich seniorów.

Jest już pewne, że Tobiasz Musielak weźmie udział w meczu. 29 – latek kontuzji nabawił się w Gdańsku podczas inauguracji 1. Ligi Żużlowej. W ubiegłym tygodniu zapowiedział jednak, że wraca na tor i będzie gotowy na starcie z beniaminkiem. Ostrożniej do tematu podchodził wtedy Mariusz Staszewski, który mówił, że szanse są duże, ale ostateczna decyzja zapadnie dopiero po treningu. Teraz nie ma już żadnych wątpliwości. – Potwierdzam, że Tobiasz trenował. Wszystko było w porządku. Wraca do składu i jedzie w meczu – mówi szkoleniowiec Arged Malesy.

reklama

W awizowanym składzie znalazł się również Victor Palovaara, ale jego występ też stał pod znakiem zapytania. Przypomnijmy, że Szwed urazu nabawił się jeszcze przed pierwszą kolejką. Znalazł się już w zestawieniu na wyjazdową konfrontację w Landshut, ale jego udział w tym spotkaniu zakończył się na próbie toru. Teraz powinno być już znacznie lepiej. – W tym przypadku też nie powinno być problemu – dodaje trener Staszewski.

Dodajmy, że Palovaara wystartował we wtorkowym spotkaniu ligi szwedzkiej. Jego Rospiggarna Hallstavik pokonała Smedernę Eskilstuna 49:41, a 29 – latek zdobył dla swojego klubu pięć punktów i bonus.

Jak przekazał nam Piotr Żyto, który jest asystentem pierwszego trenera Rospiggarny, Palovaara czuł się na motocyklu dość pewnie, aczkolwiek było po nim widać przerwę w startach. – Jego występ był naprawdę dobry, a to był przecież pierwszy mecz spod taśmy. Myślę, że z tego powodu w pierwszym biegu mocno zaspał na starcie. Później było jednak znacznie lepiej. Udało mu się nawet wygrać na 5:1. Na pewno nie jest jeszcze w pełnej dyspozycji, ale myślę, że niebawem do niej wróci. Musicie dać mu czas. Uważam jednak, że w Ostrowie będziecie mieć z niego pożytek. Jestem przekonany, że stać go na solidne punktowanie w pierwszej lidze – tłumaczy Żyto.

-Po kontuzji nie ma już śladu. Rozmawiałem z nim przed spotkaniem i z ręką wszystko jest w porządku. Victor do wtorkowego meczu przygotowywał się bardzo starannie. Decyzja o starcie nie była pochopna. Najpierw solidnie potrenował i dopiero później zadzwonił do menedżera Petera Janssona z informacją, że jest gotowy. Najważniejsze, że ten start już za nim. Z tygodnia na tydzień będzie lepiej – podsumował szkoleniowiec.

Powroty Musielaka i Palovaary sprawiają, że trener Mariusz Staszewski zyska bardzo duże możliwości taktyczne. Do dyspozycji jest piątka seniorów, a pod numerem 16 w zestawieniu pojawi się przecież Francis Gusts, który będzie mógł zastępować każdego z nich. Z całą pewnością można powiedzieć, że w tym sezonie sytuacja kadrowa ostrowskiego klubu nie była jeszcze tak dobra. Do pełni szczęścia brakuje tylko kontuzjowanego Sebastiana Szostaka, ale możliwe, że junior wróci do ścigania już w przyszłym tygodniu.

Warto też dodać, że silniejsi do Ostrowa mogą przyjechać też goście z Poznania, bo ebebe PSŻ jest blisko przeprowadzenia transferu. Na ostatniej prostej są już rozmowy w sprawie wypożyczenia Norberta Krakowiaka z ekstraligowego ZOOleszcz GKM-u Grudziądz. To może być duże wzmocnienie dla ekipy Tomasza Bajerskiego. Na razie nie wiadomo jednak, czy PSŻ zdoła dopełnić wszystkich formalności przed konfrontacją na Stadionie Miejskim.

Przypomnijmy, że czwartkowe spotkanie z ebebe PSŻ-em rozpocznie się o godzinie 20:30. Wszystkich kibiców zapraszamy na stadion, bo emocji na pewno nie zabraknie.

reklama