„Larrey – to był człowiek prawy, jedyny, któremu mogłem zaufać…”. Napoleon Bonaparte.
Wojna jest niestety nieodłącznym elementem egzystencji „homo sapiens”. Każda bitwa przynosi wielu zabitych i rannych. Przez setki lat zastanawiano się w jaki sposób pomóc poszkodowanym, ulżyć ich cierpieniom a przede wszystkim jak działać żeby przeżyło jak najwięcej rannych. Narodziny nowoczesnej „medycyny wojennej” to przełom wieku XVIII i XIX. Olbrzymi wkład na tym polu ma chirurg Wielkiej Armii Dominique Jean Larrey.
Urodził się 08.08.1766 roku na francuskim południu w miasteczku Beaudean, którego nazwa w wolnym przekładzie oznacza „piękny dzień”. Jego ojciec był zamożnym rzemieślnikiem, mistrzem rzemiosła skórzanego co wtedy oznaczało, że oprócz wyrobu butów zajmował się wytwarzaniem skóry do celów introligatorskich i zdobniczych. Niestety ojciec osierocił go w dzieciństwie i opiekę nad nim przejął stryj, który był naczelnym chirurgiem w szpitalu LaGrave i wykładowcą na fakultecie medycznym. Stryj przywitał go słowami: „Mój dom będzie teraz twoim domem, ja zaś zastąpię ci ojca, którego opłakujesz, od dziś jesteś moim synem”. Młody Dominique był doskonałym uczniem a pod wpływem stryja podjął studia medyczne, które okazały się jego wielką pasją. W roku 1786(!) uzyskał tytuł doktora a jego praca „O próchnicy kości” zdobyła złoty medal miasta Tuluzy.
W kolejnym roku zdał egzaminy, które pozwoliły mu wejść w skład marynarki wojennej. Od tej pory całe swoje życie zawodowe Larrey związał z wojskiem. Jednak on, człowiek z gór niezbyt dobrze czół się na morzu chociaż w czasie rejsu poczynił wiele bardzo ciekawych obserwacji: mianowicie doszedł do wniosku, że za szkorbut odpowiada monotonne wyżywieni (brak jarzyn) a za inne schorzenia, takie jak częste infekcje, źle gojące się rany czy też zapalenie spojówek odpowiada kontakt z wodą morską. Po powrocie napisał o tym kilka rozprawek, które przedstawił na posiedzeniu Akademii w Paryżu. Była to pierwsza tak wnikliwa analiza dotycząca chorób ludzi morza.
Swój chrzest bojowy jako chirurg przeszedł w 1792 roku. W czasie bitew jego pierwszą czynnością było opatrywanie rannych już na polu walki, bo stwierdził, że najwięcej poszkodowanych ginęło w trakcie transportu. Jednocześnie doszedł do wniosku: najważniejszy jest czas w jakim należy udzielić rannemu pomocy – nie później niż 24 godziny od momentu zranienia. Koncepcja ta została nazwana „złotą dobą”. Ten nowatorski sposób postępowania na polu bitwy napotykał na początku opór innych lekarzy wojskowych. Larrey udowodnił empirycznie, że szybkie amputacje na polu walki bardzo często ratują życie poszkodowanym, którzy oczekując na wyniesienie z pola bitwy i operację bardzo często tracili życie z upływu krwi. Ale najważniejszym zagadnieniem, nad którym pracował było stworzenie ruchomych ambulansów, co miało w przyszłości mieć kolosalne znaczenie w pomocy rannym. Koncepcja ambulansu Larreya obejmowała dwa ważne zagadnienia, mianowicie odpowiedni personel (od chirurgów, poprzez sanitariuszy aż po personel pomocniczy obejmujący rzemieślników z różnych dziedzin) oraz odpowiednio przygotowany i wyposażony pojazd.
Jednocześnie Dominique prowadził wykłady dla lekarzy wojskowych a zaczynał je z reguły słowami: „Człowiek jest najdoskonalszą istotą jaka wyszła z rąk Stwórcy i spośród wszystkich istot żywych tylko on jest zdolny do rozumnego myślenia”. Jego teoretyczne wykłady i zajęcia praktyczne doskonale przygotowywały studentów do przyszłej pracy.
A jakim człowiekiem był w „cywilu”? Na polu bitwy potrafił przez wiele godzin opatrywać rannych, zadowalać się suchym kawałkiem chleba i ze stoickim spokojem znosić różne kaprysy natury. Natomiast w domu uważał, że dla każdego człowieka najważniejszy jest długi sen i codzienna higiena. Zalecał wszystkim aktywność fizyczną i częste zmienianie ubioru. Ten zadziwiający lekarz (zawsze powtarzał, że najważniejszy jest pacjent!) u boku Napoleona przewędrował całą Europę niosąc pomoc poszkodowanym, chociażby Polakom rannym po niesamowitej szarży pod Somosierrą. Warto zapoznać się z życiorysem tego człowieka, który uważany jest za prekursora nowoczesnej chirurgii wojskowej. Umarł w roku 1842, a jego ostatnie słowa jakie wypowiedział to: „Bóg jest dobry”
Pasjonująca książka dla lekarzy i miłośników historii.
P.S. Larrey był pierwszym lekarzem, który otrzymał od Napoleona broń honorową. Ta szpada przechowywana jest w Paryżu w Muzeum Armii. W roku 1977 anonimowy kolekcjoner zlecił jej kradzież. Po wielu perturbacjach została odzyskana ale zleceniodawca nie jest znany do dzisiaj!!
Maria J. Turos „Dominique Jean Larrey (1766-1842). Chirurg Wielkiej Armii”
Poleca Sławomir Gralka






