Zawodnicy Omegi Ostrów mają za sobą bardzo udany mecz w CS Superlidze. Drużyna pokonała Szawer Leszno 85:73 i jest liderem rozgrywek. W klubie nie ukrywają, że niedzielne zwycięstwo ma szczególne znaczenie.

-To były w końcu derby Wielkopolski, więc takie zwycięstwo zawsze smakuje bardziej. A jest jeszcze milej, kiedy pokonuje się aktualnego lidera – mówi nam Przemysław Domagała, prezes Omegi Ostrów.

reklama

Ostrowianie wygrali różnicą 12 punktów, a mogli wyżej. Niestety, biegi nominowane nie ułożyły się po ich myśli. – W biegach nominowanych uciekło nam kilka punktów, ale 12 „oczek” zaliczki to i tak niezły zapas. Poza tym nie pojedziemy do Leszna, by tego bronić. Będziemy chcieli wygrać spotkanie rewanżowe – tłumaczy prezes.

W niedzielę do składu ostrowskiego zespołu wrócił Bartosz Grabowski, który z powodu kontuzji nie mógł wziąć udziału w poprzedniej konfrontacji z TSŻ-em Toruń. Teraz zacisnął zęby i pomógł drużynie, zdobywając łącznie 11 punktów. W klubie są pod wielkim wrażeniem jego poświęcenia. – Każdy zawodnik, który poświęca się tak dla zespołu, jest dla mnie bohaterem. Występ Bartka oceniam na plus. Przez tydzień próbowaliśmy różnych zabiegów, żeby mu pomóc. Zdobył ważne punkty, a drużyna wygrała, więc należy go mocno docenić – zaznacza prezes.

Ostrowianie po pokonaniu lidera tabeli… sami zostali liderem CS Superligi. Teraz przed zespołem kolejne wyzwanie. 21 maja drużyna będzie walczyć o punkty na wyjeździe w Żołędowie. – To trudny i gorący teren. Jeśli chcemy jednak walczyć w tym sezonie o jeden z medali, to musimy udać się na takie spotkanie z zamiarem wygranej. Na pewno będziemy walczyć i zobaczymy, co się wydarzy – podsumowuje prezes.

Fot. Facebook Omegi Ostrów

reklama